– Oficjalnie PFR powołuje się na art. 11 pkt 11 swojego regulaminu ubiegania się o udział w rządowym programie. Zgodnie z nim jest uprawniony do odmowy wypłaty subwencji finansowej w przypadku, w którym ma uzasadnione podejrzenie wystąpienia jakiegokolwiek rodzaju nieprawidłowości lub nadużyć – mówi Elżbieta Buczek, adwokat z kancelarii Dubois i Wspólnicy. Problem w tym, że fundusz nie tłumaczy, o jakie uchybienie chodzi, więc nie daje przedsiębiorcom możliwości ich naprawy. – Tymczasem jednozdaniowa decyzja z zakresu administracji publicznej nie jest dopuszczalna – mówi prawniczka. Tłumaczy, że przedsiębiorcy próbowali na własną rękę dociec, o jakiego rodzaju nieprawidłowości chodzi.

– Otrzymałem odpowiedź, że zrobiłem nadpłatę w ZUS. W związku z czym powinienem zwrócić się do ZUS z wnioskiem o zwrot nadwyżki. Po uregulowaniu sprawy rządowa pomoc zostanie mi wypłacona – mówi Jacek Czauderna, właściciel sieci restauracji, i dodaje, że tak właśnie zrobił. – W ZUS dowiedziałem się, że nadpłata nie zostanie mi zwrócona, bo zostały ujawnione jakieś nieprawidłowości z lat poprzednich. Nie otrzymałem jednak odpowiedzi, o jakie nieprawidłowości chodzi i dlaczego nie było o nich mowy, kiedy wypłacano mi pierwsze świadczenie w ramach tarczy 1.0 – tłumaczy Jacek Czauderna, który do dziś nie doczekał się wyjaśnienia w swojej sprawie, a tym samym wypłaty rządowej dotacji z tarczy 2.0. Dlatego złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.