Wczoraj rozpoczęło się XXIV Forum Ekonomiczne w Krynicy. Konferencja uznawana jest za najważniejsze wydarzenie tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej, a nawet porównywana jest do Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos.

W Krynicy są m.in. byli prezydenci RP Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, Jan Krzysztof Bielecki z Rady Gospodarczej przy Premierze i Olgierd Dziekoński z Kancelarii Prezydenta, premier Hiszpanii w latach 2004–2011 Jose Luis Zapatero. Tegoroczne forum odbywa się pod hasłem „Pokryzysowy świat – czas nowych liderów”.

– Po okresie przemian nikt dziś nie podważa gospodarki wolnościowej, prawa własności i wolnego rynku. Owszem, są głosy krytyczne, protesty, ale to nic zasadniczego. Nikt nie podważa też demokracji. Jeśli już to krytykuje się sposoby korzystania z niej. To kwestia poprawek – mówił w trakcie inauguracji forum były prezydent Lech Wałęsa. – Dokonaliśmy rzeczy niemożliwej. Bezkrwawo pokonaliśmy system totalitarny. Jako rewolucjonista chciałbym więcej – kontynuował Wałęsa. Zachęcał też do zastanowienia się nad laickimi dziesięcioma przykazaniami, które – gdyby dało się je uzgodnić między krajami – stałyby się podwalinami Europy. – Jesteśmy w stanie poprawić model ekonomiczny Europy – przekonywał Lech Wałęsa.

Ale pora na naprawę modelu ekonomicznego nie jest sprzyjająca. – Ledwie uporaliśmy się z kryzysem gospodarczym, a już musimy radzić sobie z nowym problemem, problemem pokoju – stwierdził marszałek Małopolski Marek Sowa. Jego zdaniem wojna trwająca de facto w Europie to jak dotąd najtrudniejszy temat, z jakim przyszło się zmierzyć w Krynicy.

W tym roku na forum jak zwykle dominować będzie tematyka ekonomiczna, polityczna i społeczna. Odbędą się też dyskusje dotyczące innowacji, mediów czy ochrony zdrowia. Nie zabraknie podsumowań w związku z rocznicą 25 lat transformacji w Europie Środkowej oraz 10-leciem Polski w strukturach Unii Europejskiej. Duża część forum zostanie jednak poświęcona obecnej sytuacji na Ukrainie. Podczas dzisiejszego panelu „Ukraina – dwa kolory” uczestnicy debaty będą się zastanawiać, czy w tak napiętej politycznej atmosferze możliwe są jeszcze porozumienie oraz odbudowa silnego państwa ukraińskiego.

Jednym z głównych tematów forum będzie energetyka. Poruszone zostaną takie zagadnienia jak inwestycje infrastrukturalne w tym sektorze, gaz łupkowy, bezpieczeństwo dostaw surowców oraz rola energii atomowej w nadchodzących dekadach. Na te tematy dyskutować będą m.in. Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, Marek Woszczyk, prezes zarządu Polskiej Grupy Energetycznej, Ireneusz Łazor, szef Towarowej Giełdy Energii oraz przedstawiciele innych wiodących spółek energetycznych.

W kontekście napiętych relacji z Rosją oraz ryzyka związanego z dostawami gazu ciekawie zapowiada się debata pt. „Unia energii dla Europy – konkurencyjność, wzrost, bezpieczeństwo i solidarność”, którą poprowadzi Günter Verheugen, były unijny komisarz ds. przedsiębiorstw i przemysłu. Dyskusja dotyczyć będzie w dużej mierze inicjatywy powołania unii energii. Podjęte zostaną też zagadnienia dotyczące konkurencyjności, bezpieczeństwa i solidarności UE w sektorze energetycznym.

Podobnie jak w latach ubiegłych wręczone zostaną wyróżnienia Forum Ekonomicznego w kategoriach: Człowiek Roku 2013, Firma Roku 2013, Nowa Kultura Nowej Europy oraz Organizacja Pozarządowa Europy Środkowo-Wschodniej.

OPINIA

Uczestniczy tegorocznego forum stają przed wyzwaniem, jakim jest zdolność i odwaga do współpracy. To jest dziś bardzo trudne przy istniejących napięciach międzynarodowych. Siłę buduje się przez współdziałanie. A to jest budowanie systemów obronnych, zarówno w wymiarze ekonomicznym, jak i militarnym, ale także budowanie sojuszy między państwami czy firmami, partnerskiego współdziałania. To ważne przesłanie w dzisiejszych czasach. Wzajemne poszanowanie wyrasta z istoty demokracji, w której wszyscy jesteśmy równi.

Tegoroczne forum odbywa się pod hasłem „Pokryzysowy świat – czas nowych liderów”. My dzisiaj zapominamy, że liderem jest każdy z nas. Nie powinniśmy już mówić o liderach globalnych, lecz sublokalnych. W społeczeństwie demokratycznym, bez hierarchii i z równym dostępem do technologii, każdy ma prawo i wręcz obowiązek czuć się lokalnym liderem. Stąd tak silna jest dyskusja nad potrzebą samorządności terytorialnej, zdolności do współpracy w organizacjach zawodowych i tworzenia społeczeństwa obywatelskiego.

Dlatego przed każdym z nas stoi wyzwanie – jak być liderem tych spraw, które są wokół mnie. Mamy przecież do dyspozycji niewiarygodne możliwości technologiczne, takie jak portale społecznościowe. Kiedyś mówiło się: myśl globalnie, działaj lokalnie. Dzisiaj myśląc lokalnie, de facto działamy globalnie. Musimy więc budzić w sobie odwagę działania i myślenia lokalnego, nie oglądając się na nikogo.