Oznacza to, że z handlu przez kanał La Manche zniknęło blisko 25 mld funtów. Za punkt odniesienia statystycy przyjęli I kw. 2018 r., bo jak argumentują w publikacji, to ostatni okres, z którym można porównywać obecne dane. Wcześniejsze były niestabilne ze względu na zamieszanie negocjacyjne w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii, a potem zauważalnie odbiła się na nich pandemia.
Okazuje się, że biznes pogodził się po brexicie z szukaniem innych rynków. I nie powstrzymała tego podpisana w grudniu umowa likwidująca ryzyko nakładania wzajemnych ceł.