Federalna Komisja Łączności (FCC) rozpoczęła postępowanie, które, jak informuje, ma na celu ustalenie, czy ochrona infrastruktury telekomunikacyjnej „przed potencjalnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa” wymaga odebrania China Telecom Americas prawa do świadczenia usług telekomunikacyjnych w Stanach Zjednoczonych.
Spółka działa w USA od 2000 r., a licencję FCC ma od 2002 r. Stanowi amerykańskie ramię firmy China Telecom – w większości należącej do największego operatora telekomunikacyjnego w Państwie Środka, państwowego koncernu China Telecommunications Corporation.
Szanse China Telecom na zachowanie amerykańskiej licencji nie wydają się duże, bo szef FCC Ajit Pai w oficjalnym oświadczeniu stwierdził: „Nie bez powodu wszczynamy postępowanie mające na celu zakończenie uprawnień China Telecom”.
Jak wyjaśnił, w kwietniu br. cofnięcie licencji temu operatorowi rekomendowało Federalnej Komisji Łączności kilka agencji rządowych. Wśród argumentów wysuwanych przeciwko Telekomowi jest nieprzestrzeganie federalnych i stanowych przepisów dotyczącymi cyberbezpieczeństwa i ochrony prywatności. Agencje rządowe twierdzą ponadto, że działania China Telecom Americas „stwarzają możliwości zwiększenia” inspirowanej przez chińskie władze „aktywności cybernetycznej”, w tym szpiegostwa gospodarczego oraz zakłócania ruchu w sieciach telekomunikacyjnych USA.
Amerykańskie władze najbardziej zaniepokojone są powiązaniami China Telekom z chińskim państwem, a co za tym idzie, z rządzącą Komunistyczną Partią Chin.
W styczniu 2018 r. macierzysta spółka operatora zmieniła swój statut, dając partii większą kontrolę. Te zmiany według amerykańskich agencji rządowych „budzą poważne obawy”, że China Telecom „będzie zmuszona stosować się do żądań chińskiego rządu, w tym próśb o przechwytywanie połączeń”, bez możliwości zakwestionowania takich wniosków. – Z naszego własnego przeglądu wynika, że działalność China Telecom Americas wydaje się stwarzać sponsorowanym przez państwo podmiotom chińskim okazję do zakłócania ruchu telekomunikacyjnego w USA – dodaje Brendan Carr, komisarz Federalnej Komisji Łączności.
– Wszystkie te zarzuty budzą poważne wątpliwości, czy China Telecom Americas powinna mieć możliwość kontynuowania działalności w Stanach Zjednoczonych – stwierdza Ajit Pai. – Do tej pory firma nie udzieliła FCC satysfakcjonującej odpowiedzi na zastrzeżenia zgłoszone przez agencje rządowe. Dlatego jesteśmy zmuszeni działać na rzecz ochrony integralności naszych sieci telekomunikacyjnych i naszego bezpieczeństwa narodowego – podkreśla szef FCC. Dodaje, że w trakcie postępowania operator będzie miał zapewnioną „pełną i uczciwą” możliwość złożenia wyjaśnień.
– Gdy w ubiegłym roku zablokowaliśmy China Mobile USA wejście na rynek amerykański ze względu na obawy związane z bezpieczeństwem narodowym, powiedziałem, że nadszedł czas, aby prześwietlić operatora telekomunikacyjnego powiązanego z reżimem komunistycznym w Chinach – przypomina Brendan Carr, argumentując, że spora część tych firm zezwolenia na prowadzenie działalności w USA otrzymała wiele lat temu, a od tego czasu zagrożenia bezpieczeństwa znacznie się zmieniły.
Firma China Telecom nie odniosła się do kroków podjętych przez regulatora rynku. Natomiast, jak podaje Reuters, rzeczniczka chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Hua Chunying powiedziała, że „amerykańskie twierdzenia o zagrożeniach dla bezpieczeństwa narodowego są całkowicie fałszywe”.
Federalna Komisja Łączności nie zapomina też o innym chińskim koncernie z branży telekomunikacyjnej – Huaweiu. Odrzuciła mianowicie odwołanie spółki od decyzji regulatora z 30 czerwca br. To oznacza, że operatorzy telekomunikacyjni w USA, którzy korzystają z publicznych środków na budowę sieci – 8,3 mld dol. rocznie z Universal Service Fund – nie mogą ich przeznaczyć na zakup, konserwację, ulepszenie ani modyfikację sprzętu lub oprogramowania od Huaweia.
Regulator informuje, że odrzucił odwołanie, bo uznał „przytłaczające dowody bliskich powiązań Huaweia z Komunistyczną Partią Chin” oraz chińskim wojskiem i wywiadem. Przeprowadzona przez FCC analiza wykazała, że „Huawei jest podatny na naciski chińskiego rządu, aby uczestniczyć w działalności szpiegowskiej”. „Doniesienia o lukach w zabezpieczeniach sprzętu Huaweia skłoniły inne kraje do zakazania korzystania z tego sprzętu” – podkreśla FCC.
Według relacji Reutersa po tej decyzji przedstawiciele Huaweia oświadczyli, że naraża ona obywateli USA mieszkających na obszarach wiejskich i oddalonych od dużych aglomeracji (sieci na takich terenach są subsydiowane) na ryzyko utraty łączności i to „podczas pandemii, kiedy niezawodna komunikacja jest niezbędna”. ©℗