Demokracja i kapitalizm biorą rozwód

autor: Rafał Woś21.03.2014, 07:04; Aktualizacja: 21.03.2014, 08:07

Miesiąc miodowy się skończył i wyszło na jaw, że to małżeństwo z rozsądku nigdy nie miało szans na przetrwanie. Demokracja zrozumiała, że jej partner ma skłonność do przemocy. A kapitalizmowi zaczęła przeszkadzać jej roszczeniowość

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (9)

  • bezpartyyjny(2014-03-21 08:28) Zgłoś naruszenie 10

    Ciekawa analiza ale bez filozoficznej puenty.

    Nieważne jak się nazwie dany system: Kapitalizm , komunizm, demokracja czy jeszcze inaczej. Do każdego z nich można dopasować własną genealogię i tworzyć pod to prawne podwaliny systemowe zależnie jak znaczną dysponuje się przemocą wobec innych grup ludzi.

    Każdy człowiek (istota) rodzi się goły i bezbronny z wyzerowaną pamięcią bez atrybutów przemocy. Taka "tabula rasa".
    To znaczy , ze żaden system tak naprawdę nie istnieje.

    Istnieje natomiast w koło i wszędzie chciwość, pazerność, pycha, chęć posiadania władzy nad innymi, a więc i zbrodnia (dziś nowoczesne niewolnictwo poprzez bezwzględną inwigilację i celowe zadłużanie innych państw). Tylko miejscami występuje altruizm - życzliwość, zrozumienie, bezinteresowna pomoc skrzywdzonym przez los... itp. .

    Wszystkie te cechy występują w każdym systemie, który zbuduje człowiek niezależnie czy nazwiemy go totalitarnym czy pro społecznym czy jakkolwiek inaczej. Zawsze (jak wiemy z historii) kończyło się to masową zagładą ludzi. Np. I wojna światowa (iperyt, fosgen itp. związki chemiczne) , II wojna (cyklon B, atom), nowa cywilizacja (NWO- mowa o humanitarnej depopulacji - np eutanazja, ograniczanie narodzin poprzez nowoczesne technologie itp).

    Każdy system cechują znamiona zbrodni i ludzkiego talentu do zabijania. Czym bardziej rozbudowany system tym większa zbrodnia na horyzoncie. I nic tego nie zmieni, żadna analiza i porównanie czy dobre chęci którymi wybrukowana jest "droga do piekieł."
    Każdy system to przede wszystkim technologie zabijania, dlatego najprężniej się rozwija przemysł zbrojeniowy z własnym zapleczem naukowym tzw. dyktatura naukowa wszechobecna.


    Musi nastąpić coś tak porażającego i na dziś niewyobrażalnego, że największą zbrodnią stanie się obojętność wobec jakiejkolwiek krzywdy wobec innej istoty i otaczającego nas świata. Czy NWO może byc tego początkiem. Wątpię. Kataklizm i odrodzenie nie może wyjść od człowieka, nawet manipulującego przy zmianie ludzkich genów - zniszczymy tylko samych siebie (The Island of Doctor Moreau - H.G. Wells).

    Tym niemniej chylę czoło przed autorem za karkołomną chęć przybliżenia nam tej brudnej, zakłamanej rzeczywistości w sposób mniej filozoficzny.

    Odpowiedz
  • czerwony maciej(2014-03-21 12:10) Zgłoś naruszenie 00

    Ah, oh. Straszni specjaliści. Decyzje o polityce finansowej powinny podejmować rady chłoporobotnicze. Precz z dyktatem kompetentnych ludzi!

    Odpowiedz
  • jo(2014-03-21 19:15) Zgłoś naruszenie 00

    ach,och Straszny specjalista czerwony Maciej.Pewno Maciej ale czemu czerwony? Z chciwości? Kapitalistyczna kompetentna hiena?

    Odpowiedz
  • Ala bez kota(2014-03-22 15:16) Zgłoś naruszenie 00

    Jak zwykle artykuł wysokich lotów! Dzięki serdeczne Panie Rafale.

    Odpowiedz
  • Ryszard G(2014-03-23 11:32) Zgłoś naruszenie 00

    "Prawda w oczy kole" a komentarze odzwierciedlają tylko kolejną stara prawdę, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (posiadanej kasy i perspektyw". Niewielu stać na bardziej obiektywne spojrzenie jak autora artykulu, któremu raczej ciężko zarzućić mimo wszystko "kryptokomunizm' mimo, że to bardzo chętnie używany "argument".

    Odpowiedz
  • przedsiębiorca(2014-03-23 13:00) Zgłoś naruszenie 00

    jak wynika z szeregu artykułów w piątkowych wydaniach Dziennik Gazeta Prawna, opanowała nas wszechogarniająca presja wynikająca z sztucznie wykreowanych potrzeb - lepszy samochód, większe i drożej wyposażone mieszkania, domy, złote sedesy, drugi dom w rejonie wypoczynkowym. Stąd liczy się zysk za wszelką cenę. Czym masz więcej, tym więcej chcesz mieć.
    Jak zamawiamy np. niebieskie kafelki a przywiozą nam czerwone to potrafimy szybko zareagować, ale jak przed wyborami dana opcja obiecuje nam "niebieskie kafelki", nie potrafimy zareagować, jak później po wyborach ta wybrana opcja serwuje nam bezczelnie "czerwone kafelki", ulegając poglądom, że dopiero możemy ich "zwolnić" za 4 lata. My nie zdajemy sobie sprawy, że dysponujemy potężną siłą - wystarczy, że pracownicy zrobią sobie jeden lub dwa lub więcej dni wolnego i w wyznaczonych dniach nie pójdziemy do pracy i stanie komunikacja, energetyka, wszelkie usługi bankowe, itp. Jak im wolno serwować nam inne kafelki niż obiecywali, a w zamian dają nam nie odpowiednie prawo z furtkami dla "dobrze zorientowanych" i zwiększają kilkukrotnie biurokracje, aby zwiększyć liczbę swoich potencjalnych wyborców to nam wolno nie pójść do pracy. Jak ma być demokratycznie to niech będzie demokratycznie - jak im wolno to nam też wolno. Gra się tak jak przeciwnik pozwala, więc zacznijmy być tym przeciwnikiem, aby klasa polityczno-finansowa zmuszona była zmienić swój sposób gry. Inaczej to zostanie nam poczytanie w gazecie, jacy oni są źli i będziemy patrzeć z boku, jak rodzice opiekujący się chorymi dziećmi wymagającymi stałej opieki przez całe ich życie miały zasiłek pielęgnacyjny 800 zł, bo Państwa nie stać, bo się zdążyło już sporo zadłużyć na utrzymanie swojej biurokracji i swoje zamówienia publiczne, gdzie wygrywa tylko z pozoru najtańszy a w rzeczywistości wychodzi na końcu, że nie tak to funkcjonuje jak miało funkcjonować i trzeba do tego jeszcze dużo dopłacić.
    Jak to jest, że można wybrać najtańszą ofertę, a nie można później na bieżąco kontrolować, czy roboty są wykonywane zgodnie z technologią, procedurami, aby już w początkowej fazie stwierdzić, czy wykonawca nie idzie na skróty, aby można go było przywołać do porządku lub zmienić.

    Odpowiedz
  • Janusz(2014-03-23 13:35) Zgłoś naruszenie 00

    można pogodzić demokracje z kapitalizmem, jak demokratyczne Państwo stworzy demokratyczny system dostępu do informacji publicznej, jak są wydawana publiczne pieniądze i na co, oraz stworzy demokratyczny system tworzenia prawa, gdzie są brane pod uwagę wszelkie plusy i minusy a nie tylko plusy dla jakiejś korporacji np. finansowej, ubezpieczeniowej, deweloperskiej oraz demokratyczny system kontroli i szybkiego egzekwowania prawa, które zapewni szybkie pociągnięcie do odpowiedzialności nieuczciwych właścicieli firm, żerujących na tym, że nie jesteśmy specjalistami w każdej dziedzinie, więc mamy dość ograniczone rozeznanie w danym temacie.

    Odpowiedz
  • Ostatni naiwny(2014-03-23 21:48) Zgłoś naruszenie 01

    Demokracja to wydmuszka, "opium dla mas", za parawanem którego rośnie w siłę mafia. Kiedy we Włoszech rządził Mussolini mafia miała przerąbane. Kiedy wrócili demokraci, mafia odżyła. Kiedy w Polsce rządziła komuna mafii nie było. Kiedy w Polsce nastała demokracja mafia powstała i rośnie w siłę coraz bardziej. Nie ma demokracji bez zorganizowanej przestępczości. Wolność od mafii mogą zapewnić tylko rządy twardej ręki.

    Odpowiedz
  • Roki(2014-03-24 08:54) Zgłoś naruszenie 00

    Rządy twardej ręki z czasem, jak się już na tyle wzmocnią, że mogą robić co chcą stają się rządami mafii, więc wtedy nie ma miejsca na inną mafię. Przykład rządy Stalina, Hitlera, w Korei Północnej. Jest trochę Państw zarządzanych twardą ręką, więc można tam pojechać i tam zamieszkać - takich naiwnych przyjmą z otwartymi rękoma.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane