Mateusz Szczurek: Państwa nic nie zastąpi

autor: Rafał Woś, Grzegorz Osiecki07.02.2014, 07:19; Aktualizacja: 07.02.2014, 07:54
Mateusz Szczurek  - fot. Wojciech Górski

Mateusz Szczurek - fot. Wojciech Górskiźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojciech Górski

Nie uważam, że jakiekolwiek wydatki publiczne są szkodliwe i niepotrzebne. Że im jest ich mniej, tym lepiej – mówi minister finansów Mateusz Szczurek.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Komentarze (23)

  • pff(2014-02-16 22:13) Zgłoś naruszenie 00

    "Mam świadomość, że istnieje wiele przepisów, które z zewnątrz wyglądają na głupie i niepotrzebne. Są one jednak dyktowane doświadczeniem, które podpowiada, że poluzowanie czy odkręcenie jednej śrubki spowoduje odnajdywanie coraz to nowych szczelin w całym systemie." Jednym zdaniem: system podatkowy to jeden wielki bubel, którego nie należy ruszać, bo śmierdzi.

    Odpowiedz
  • pff(2014-02-16 22:09) Zgłoś naruszenie 00

    "Są miejsca, w których państwa nikt nie zastąpi. Na przykład służba zdrowia. Ona moim zdaniem nigdy nie będzie funkcjonowała właściwie na zasadach wolnorynkowych." Sam to zawsze mówię! Trzeba skończyć z tym dziadostwem jaki mamy w służbie zdrowia, z tym wolnym rynkiem usług medycznych i wprowadzić państwowe ubezpieczenia zdrowotne i publiczną służbę zdrowia! Dlaczego żaden rząd tego jeszcze nie zrobił?! A nie... chwila...

    Odpowiedz
  • eMCe(2014-02-12 18:52) Zgłoś naruszenie 00

    Inflacja za niska??? Myślałem, że nie może na nas spaść gorsza plaga niż Rostowski. Jakże się myliłem...

    Odpowiedz
  • szczery(2014-02-11 15:26) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli Szczurek uważa, że za 40 lat emeryci będą mieli większe emerytury, bo będzie ich dużo, to znaczy, że demokrację rozumie jak zabieranie publicznych pieniędzy przez silniejszego, liczniejszego, lepiej zorganizowanego, głośniejszego, bardziej roszczeniowego. Ciekawe jaka grupa społeczna obecnie ciągnie dla siebie korzyści... Strzelam. Bankierzy! Trafiłem, Szczurku?

    Odpowiedz
  • kobza(2014-02-10 12:54) Zgłoś naruszenie 00

    absolutnie nie liczyłabym, na żadną szczerość z jego strony, gdyż zaczynając prace w Ministerstwie, więc musi szczekać tak, jak na pieska na ich pasku (a własciwie na pasku wszystkich podatników) przystało.

    On mówi, że sektor publiczny może równie efektywnie pracować, nawet bardziej efektywnie niż prywatny - taaaa, szczególnie z aktualnymi rozwiązaniami legislacyjnymi, gdzie urzędnik za nic nie odpowiada, wykorzystuje rozwiązania prawne pod siebie, a już najgorsze machloje mamy na poziomie samorządów terytorialnych, gdzię cwaniacy samorządowcy, czy inne przydupasy miejscowe "elity" tworzą sobie spółki i eliminują z rynku podmioty prywatne. To pewnie wg Materusza Szczurka jest tą "efektywnością" sektora publicznego...;)

    @Tomasz Ludwiński - nie chrzań i tak kazdy wie, ze wy urzędnicy w Polsce jesteście grupą szkodliwych darmozajdów, bezużyteczną, kładącą kłody pod nogi zwykłym ludziom i prywatnym podmiotóm gospodarczym. Urzędy skarbowe w tym kraju to najgorsze dziadostwo!

    Odpowiedz
  • Józef Robotnik(2014-02-10 07:19) Zgłoś naruszenie 00

    Z tego wywiadu dowiedziałem się że mam rację mówiąc że wiedza ekonomiczna narodu nie stanowi nawet przedszkola w dziedzinie ekonomii państwa . Ten brak wiedzy przekłada się na brak prostego porozumiewania się ministra finansów z posłami i resztą działaczy politycznych pełniących funkcje samorządowe jak i prostych członków działających w dobrej wierze dla interesu państwa . Prowadzenie ekonomii w szkołach na poziomie równoległym do religii jest niezbędne , bo to z tej wiedzy naród czerpie siłę do realizacji wolności . A dlaczego prowadzący wywiad nie zapytał o znaczenie rynku wewnętrznego ? Dlaczego prowadzący wywiad nie zapytał ministra opinię ; czy uważa że spółdzielczy system gospodarowania to komuna ? Bo spółdzielczość to klucz do wzbogacania rynku wewnętrznego i podnoszenia stopy PKB , jak też zmuszania zrzeszonych w związkach pracodawców do wysiłku intelektualnego na rzecz interesu narodowego jakim jest np zdrowie i szkolnictwo czy sprawiedliwy ( a nie tylko wysoki ) system sądownictwa i ścigania przestępstw .

    Odpowiedz
  • GK(2014-02-09 12:33) Zgłoś naruszenie 00

    Mój krótki komentarz do wywiadu jednego szkodnika - Rafała Wosia z DGP - z drugim - min. Szczurkiem.

    Woś słowem nie skomentował idotyzmów wypowiedzianych przez ministra takich jak o "inflacji, która jest za niska". Za to sam R. Woś kilkukrotnie zasugerował ministrowi, że opodatkowanie pracy jest zbyt niskie i trzeba je zwiększyć.

    To bardzo budujące widzieć współpracę mediów z rządem przy wyciskaniu z nas pieniędzy - czy to w formie podatku inflacyjnego czy w formie podatków i składek od dochodów z pracy.

    Odpowiedz
  • niezadowolon goj(2014-02-09 12:25) Zgłoś naruszenie 00

    Państwa nic nie zastąpi? Tak może twierdzić tylko urzędnik. Przepraszam, co to państwo mi, obywatelowi daje? Bezpłatną służbę zdrowia, opiekę prawną, zabezpieczenia socjalne i godną przyszłą emeryturę? Jakieś specjalne przywileje przy zakładaniu działalności, bym po półroku nie został dziadem i dłużnikiem dla szeregu instytucji, które zamiast mi pomagać, bo żyją z moich podatków, to tylko szukają sposobu, by mnie wydymać? Co mam z tego państwa, oprócz krwawicy, pytam.

    Odpowiedz
  • Bartek(2014-02-09 11:36) Zgłoś naruszenie 00

    Ręce i opadły... Jak można być zwolennikiem inflacji ?? Przecież ona uderzy w najbiedniejszych... Moja pensja od 4 lat się nie zmieniła, a wszystko drożeje... Inflacja jest dobra tylko dla rządu i banków bo to oni dostają pieniądze pierwsi. Inflacja to podatek emisyjny, zubaża nas wszystkich, deprecjonuje oszczędności, zmusza do wydawania i zadłużania się. Jak ten człowiek może tak gadać !!!??? Ludzie czy wy tego nie widzicie ??? Tezy lansowane przez tego Pana zostały już dawno obalone... Keynsizm nie działa, popycha nas tylko bardziej w biedę...

    Odpowiedz
  • swoj_pl(2014-02-09 00:20) Zgłoś naruszenie 00

    rothbard:

    zdumiewajace, ze oni tak nie mysla, a takie to proste

    Odpowiedz
  • swoj_pl(2014-02-08 21:37) Zgłoś naruszenie 00

    Mateusz Szczurek: Państwa nic nie zastąpi
    **************************************

    Panie Ministrze,

    Moze Pan wymienic jedna dzialalnosc panstwa, ktora spelnia oczekiwania obywateli? Czy jest to moze budowa infrastruktury? A moze wymieniona przez Pana panstwowa opieka zdrowotna? Moze organizowanie lotow wysokich urzednikow panstwowych, jak ten do Smolenska? Moze Pan wymienic cos, bo ja nie potrafie.

    Sa oczywiscie dzialalnosci, w ktorych panstwo jest skuteczne, tylko, ze one nie sluza nam mieszkancom tego kraju. Jedna z nich jest tworzenie wielopoziomowej biurokracji, ktora juz teraz napedza sie swoja energia, i ktorej juz nic nie powstrzyma.

    Panie Ministrze, jako pierwszy urzednik, ktory powinien dbac o efektywne wydawanie pieniedzy podatnikow, myslal Pan o dublowanych i wzajemnie zwalczajacych sie urzedach w administracji, jak:
    premier-prezydent
    wojewoda-marszalek

    czy myslal Pan jak wstrzymac marnotrastwo naszych podatkow przez twory jak powiaty???

    Panie Ministrze, to sa urzedy panstwowe, i niektore z powodzeniem mozna wyeliminowac.

    Do roboty Panie ministrze, przestan Pan marnowac nasze pieniadze.

    Odpowiedz
  • rothbard(2014-02-08 20:23) Zgłoś naruszenie 00

    1."patologie na styku sektora publicznego i prywatnego"

    jak w jakiejś branży nie ma sektora publicznego, to nie ma tych patologii.

    patologie istnieją tylko dlatego, że trwa obecny system.

    każdy system, gdzie urzędnik decyduje o koncesjach, pozwoleniach czy interpretacjach prawa - jest systemem tworzącym korupcję.

    pan minister Szczurek opowiada się za podtrzymywaniem korupcji. brawo.
    przestępcy-kolesie będą zadowoleni, że pan minister Szczurek zachowuje patologie ingerencji państwa.


    2. Kolejną patologią jest rozliczanie Urzędów Skarbowych na podstawie ilości kontroli i wlepionych mandatów.
    Taki układ generuje potrzebę nękania przedsiębiorców i wyłudzania i wymuszania na nich mandatów.
    Typowym podejściem Urzędu Skarbowego jest - "albo pan sam coś znajdzie żebyśmy wypisali mandat, albo będziemy kontrolować kilka miesięcy"
    To jest dopiero patologia !

    Ale rozumiem - minister Rostowski i Szczurek szkolili się w tej samej szkółce MFW - i widać doskonale, że mają taki sam cel
    - zniszczenie polskiej przedsiębiorczości.

    Odpowiedz
  • Don Klakier(2014-02-08 18:10) Zgłoś naruszenie 00

    Będzie źle Panie i Panowie.
    Pogodę to może my sobie zaimportowaliśmy z Wielkiej Brytanii ale sami wyemigrujemy właśnie tam gdzie teraz pada śnieg.

    Odpowiedz
  • Hammeln(2014-02-08 17:27) Zgłoś naruszenie 00

    SK/151/2014 Radom, 2014-01-31


    Pan Mateusz Szczurek

    Minister Finansów

    Warszawa

    (do rąk własnych)



    W rozmowie z red. Krzysztofem Grzesiowskim[1] stwierdził Pan między innymi:

    „(…) przez uwolnienie zarówno podatnika, jak i urzędnika od niepotrzebnej papierkowej roboty pozwalamy pracownikom administracji skarbowej zająć się czymś o wiele pożyteczniejszym niż przerzucanie papierów, choćby pomocy podatnikowi w wypełnianiu swoich obowiązków, wspieraniu go także przy okazji zeznania rocznego.”.



    Informuję Pana Ministra, że Pana słowa zostały przyjęte przez pracowników urzędów skarbowych z zażenowaniem, rozgoryczeniem i zniesmaczeniem…



    Pracownicy urzędow skarbowych nie „przerzucają papierów”, lecz wykonują ciężką, trudną i niewdzięczną pracę na podstawie obowiązujących przepisów i procedur, realizując przy tym ściśle wytyczne i polecenia nie kogo innego, niż Ministra Finansów właśnie. Dobrze byłoby zatem, żeby Minister Finansów nie dezawuował tej wymagającej i odpowiedzialnej pracy, gdyż jest w 100% odpowiedzialny za to, co wykonują kierowane przez niego służby…

    Rozliczanie zeznań podatkowych to jedynie niewielki wycinek pracy urzędów skarbowych - o czym zdaje się Pan po prostu nie wiedzieć. Sugerowanie, że rozliczanie zeznań podatkowych jest mało „pożyteczne” i „niepotrzebne” – również jest z Pana strony nietaktem. Pracownicy rozliczają (sprawdzają, wprowadzają do systemu, itp.) zeznania podatkowe nie dlatego, że to praca lekka, łatwa i przyjemna i im się tak podoba, ale dlatego, że taki jest system, takie są wymagania i zakres ich obowiązków. Nie oni są temu winni, lecz politycy i dotychczasowi Ministrowie Finansów, którzy – już informowaliśmy o tym – majstrują często w systemie podatkowym powodowani zbliżającymi się wyborami, oszczędności zaczynają na podległych służbach, a pracowników traktują przedmiotowo. Nie upoważnia to jednak nikogo, a zwłaszcza urzędującego Ministra Finansów, do wypowiadania słów i opinii obraźliwych, nieprawdziwych i niesprawiedliwych, bliższych prasie o dość niskich lotach, niż ministrowi nadzorującemu służby skarbowe.

    Czy Pan Minister od momentu rozpoczęcia pracy w Ministerstwie Finansów otrzymał od podwładnych albo poprosił o dane pokazujące pracę wykonaną przez administrację podatkową i skarbową? Na przykład: ile w IV kwartale 2013 roku zakończono kontroli podatkowych i skarbowych, ile wydano decyzji (w poszczególnych podatkach, na jakie kwoty), ile było czynności sprawdzających, ile wprowadzono deklaracji, ile obsłużono tytułów wykonawczych, ile wydano interpretacji, ile telefonów wykonano, ile zapadło wyroków sądów administracyjnych w sprawach podatkowych, ile odwołań i zażaleń załatwiono, ile wydano mandatów karnych (tak, tak – do centrów handlowych pracownicy są wysyłani na polecenie Ministra Finansów nie tylko w sprawie rozliczania PIT…)? By wykonać większość powyższych przykładowych czynności potrzeba szeregu innych działań i czynności, którymi już nie będziemy zawracać Panu głowy.

    Obraz Panu przekazywany przez część podwładnych w Ministerstwie nie jest widocznie prawdziwy, co bierze się pewnie stąd, że albo nie wiedzą prawie nic o pracy w urzędach albo sami są dezinformowani przez swoich podwładnych. Czy Pan Minister wie, słyszał może od kogoś, że w urzędach część deklaracji składanych elektronicznie jest drukowanych? Czy Pan Minister wie, że część pracowników nie ma żadnego wsparcia w przełożonych różnych szczebli? Czy Pan Minister wie, jak ograniczono szkolenia, o realnym spadku wynagrodzeń o kilkadziesiąt procent przez ostatnie 6 lat nie wspominając?

    Zapraszamy do urzędów skarbowych na spotkania z pracownikami (wszystkimi, nie wyselekcjonowanymi przez różnych nadgorliwców i przytakiwaczy), proszę spotkać się z przedstawicielami NSZZ „Solidarność” – może takie spotkania sprawią, że o pracy podwładnych zacznie wypowiadać się Pan z należnym szacunkiem. Może zapoznanie się z codziennymi problemami urzędów – również związanymi z elektronicznym przetwarzaniem danych (zeznań i deklaracji, które – nawet złożone w formie elektronicznej – trzeba „obrobić”) spowoduje, że zaprzestanie Pan publicznych wypowiedzi, które – komu, jak komu – ale Ministrowi Finansów po prostu nie przystają.

    Wypowiadając się w ten sposób wpisuje się Pan retorykę wygłaszaną przez osoby nie mające bliższego (żadnego) pojęcia o pracy służb skarbowych, że urzędnicy skarbowi to w gruncie rzeczy darmozjady, nie umiejący niczego, szukający dziury w całym. Daje Pan także sygnał, że lansowane w niektórych kręgach tezy o zupełnie zbędnej pracy urzędników są dowiedzione i uzasadnione – co jest oczywistą nieprawdą. Zresztą, jeżeli uważa Pan inaczej, niech Pan po prostu zlikwiduje urzędy skarbowe i urzędy kontroli skarbowej. Będzie wtedy lepiej, wszyscy staną się szczęśliwsi, a budżet państwa pełny, jak nigdy dotąd.

    Do dzieła, Panie Ministrze!


    z up. RSK

    Tomasz Ludwiński

    [1] Polskie Radio Jedynka, 2014-01-30

    Odpowiedz
  • politykier(2014-02-08 01:38) Zgłoś naruszenie 00

    Gdzie są pozostałe komentarze?

    Odpowiedz
  • bayron(2014-02-07 21:45) Zgłoś naruszenie 00

    w Polsce są niskie podatki! Jaja! Rostowski 2.

    Odpowiedz
  • Jasiek.(2014-02-07 15:21) Zgłoś naruszenie 00

    No tak. Podobno już w czasach jaskiniowych byli tacy, którzy zbierali jadalne korzonki i jagódki i tacy, którzy im te zbiory w zgodzie z jaskiniowym prawem wyżerali. A jak upolowano mamuta, to jedni mogli zjeść to co najsmaczniejsze, a inni (znów w zgodzie z prawem łowców mamutów) mogli mamutowi poobgryzać paznokcie. Dziś zarabiająca grosze ekspediantka w markecie płaci podatek, bo zarządzający jej jaskinią, przepraszam państwem, muszą przecież o jej dobro dbać. Wiecie może jaka jest oficjalna pensja ministra?

    Odpowiedz
  • Jan Winnicki(2014-02-07 14:59) Zgłoś naruszenie 00

    Zaistniałe trudności na rynku pasz postuluje się w najbliższej przyszłości rozwiązywać przez działania nieinwestycyjne i niskonakładowe... Spowoduje to oszczędności na surowcach, zwłaszcza tych importowanych wzrost płac realnych o 9 koma 6 proc...

    Odpowiedz
  • krol(2014-02-07 10:00) Zgłoś naruszenie 00

    I to mowi minister finansów...?
    W jakiej walucie polska jest zadłużona i o ile wzrasta zadłużenie przy słabej złotówce?
    Gdzie on konczył szkołę?

    Odpowiedz
  • Samkko(2014-02-07 09:58) Zgłoś naruszenie 00

    Niegłupi facet. Trzymam kciuki.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane