Mógł zostać rolnikiem, w młodości pasjonowała go siatkówka, a porażki uznaje za niezbędny element dążenia do sukcesu. Gościem kolejnego spotkania z cyklu Akademia Sukcesu był prezes zarządu mBank SA Cezary Stypułkowski.
Choć w swoim życiu mieszkał już m.in. w Nowym Jorku i Londynie, Cezary Stypułkowski wciąż uważa się za chłopaka z Mazur. Urodził się w 1956 r. w Mrągowie, a całe dzieciństwo spędził w miejscowości Mikołajki, gdzie jest zameldowany do dnia dzisiejszego. Następnie uczęszczał do III Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Olsztynie, które ukończył z bardzo dobrymi wynikami. Od najmłodszych lat wielką pasją Stypułkowskiego był sport – przede wszystkim siatkówka.
– Olsztyn słynął wówczas z dwóch rzeczy – tańca i siatkówki. Ja wybrałem to drugie i muszę przyznać, że było to jedno z doświadczeń, które ukształtowały mój charakter. Sport nauczył mnie tego, czym jest gra zespołowa. Przede wszystkim jednak nauczył mnie przegrywać. Umiejętność znoszenia porażek to cecha, bez której nie da się przejść przez życie – czy to zawodowe, czy prywatne – podkreślił gość Akademii Sukcesu.