EBITDA Orlenu / Dziennik Gazeta Prawna
Zysk netto grupy w pierwszych trzech kwartałach wyniósł 568 mln zł i był o 78 proc. mniejszy niż rok wcześniej. Przychody w tym okresie spadły o 3 proc., do 86,2 mld zł.
Problemy w segmencie rafineryjnym Orlen tłumaczy sytuacją makroekonomiczną.
– Ceny ropy utrzymują się na stabilnym poziomie, ale marże są wyjątkowo niskie. W ciągu roku modelowa marża rafineryjna zmniejszyła się o 5,6 dol. za baryłkę, do poziomu 3,5 dol. – podkreśla Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes Orlenu. Spadek to m.in. rezultat małej różnicy w cenie między ropą rosyjską kupowaną przez koncern (Ural jest zwykle tańszy) a ropą Brent notowaną na giełdzie w Londynie. Tak zwany dyferencjał Ural/Brent w III kw. wyniósł 0,2 dol. na baryłce i był o dwie trzecie mniejszy niż rok wcześniej.
– Warunki rynkowe dla spółek rafineryjnych były najgorsze od IV kw. 2009 r. – potwierdza Tamas Pletser, analityk Erste Securities. Negatywny efekt złagodził wysoki kurs złotego. – Korzystny wpływ zmian kursu stanowił przeciwwagę dla niskich marż. Nie widać jednak oznak, by sytuacja rafineryjna w tym roku uległa poprawie. W związku ze spadającymi cenami ropy i wciąż niekorzystnie kształtującymi się marżami prognozujemy słabsze wyniki Orlenu w IV kw. – zaznacza analityk.
Dodatkowo wyniki rafinerii, ale także segmentu petrochemicznego, pogorszą planowane postoje remontowe na Litwie, w Kralupach (Czechy) oraz w spółce Basell Orlen Polyolefins. Siłą napędową wyników koncernu w IV kw. ma być sieć stacji paliw. Mimo 2-proc. spadku popytu na paliwa w Polsce w III kw. Orlen zwiększył sprzedaż o 3 proc., a jego udział w rynku sięgnął 35 proc. Spółka odnotowała też mocne wzrosty na stacjach w Niemczech, Czechach i na Litwie.
Jak zaznacza Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku, marże w detalu poprawiają się, co dobrze wróży wynikom segmentu w kolejnych kwartałach.