Wczoraj sieć wrzuciła kolejny bieg w walce o klientów. Wprowadziła nowe oferty dla biznesu – tak zwane Formuły – w których ceny wahają się od 15 zł do ok. 120 zł w zależności od pakietu minut i danych (w najdroższych nie ma limitów). Oprócz tego dostępne jest też 100 minut na połączenia międzynarodowe do UE, nielimitowane odbieranie połączeń w roamingu w ramach UE, a także możliwość wykupienia drugiego numeru na jednej karcie SIM, w tym także stacjonarnego.

Wszystko wspiera kampania reklamowa z kolejnymi znanymi twarzami: Krzysztofa Hołowczyca i Michała Żebrowskiego. – Co czwarta firma jest naszym klientem. W ten sposób chcemy utrzymać wzrost liczby klientów przenoszących do nas numer – podkreśla Bartosz Dobrzyński, członek zarządu Playa, odpowiedzialny za marketing. W I kw. wzrosła ona o 20 proc. do 220 tys. – tyle numerów przenieśli do Playa klienci Plusa, T-Mobile i Orange. Play jednak także tracił klientów, a jego udział w łącznej liczbie przenoszonych numerów spadł poniżej 60 proc. z 75 proc. w roku 2011.

Na ofertę Playa odpowiadają konkurenci. Orange poszerzył ofertę opcji Orange Open o możliwość dołączenia do pakietu usług stacjonarnych. Plus wprowadził promocję „Wszędzie w Unii”, obniżając ceny połączeń w ramach UE do 39 gr za minutę. T-Mobile się pochwalił, że wymienił już 3000 stacji bazowych, dzięki czemu zmodernizował sieć na połowie terytorium Polski.