Przez lata TP SA broniła się przed rozbiciem na część hurtową i detaliczną, do czego chciał ją zmusić nadzorca rynku. Teraz gotowa jest to zrobić z własnej woli. I dodatkowo jeszcze na tym zarobić.
Grupa Telekomunikacja Polska pracuje nad koncepcją oddzielenia od spółki części stacjonarnej – zarówno głosowej, jak i internetowej. Pozostawi sobie część mobilną pod szyldem Orange. Na bazie stacjonarnej powstałby hurtowy operator, w którym udziały mogliby mieć inni operatorzy telekomunikacyjni – wynika z informacji DGP uzyskanych od osób znających kulisy sprawy. – Na tym da się jeszcze sporo zarobić – mówi jeden z naszych rozmówców.
Do prac nad koncepcją została wybrana firma konsultingowa zaliczana do światowej czołówki. Z naszych ustaleń wynika, że żadne decyzje – czy oraz jak przeprowadzić taką operację – na razie nie zapadły.