Totalizator Sportowy przedstawił wyniki finansowe za 2012 rok i plany na 2013. Dzięki nowej grze będzie można wygrać pensję na długie lata. Jednak kuponu na Lotto nadal nie kupimy w automacie, a na dokonanie transakcji za pośrednictwem Internetu możemy czekać w nieskończoność.
Reklama

Totalizator Sportowy podał dziś wyniki finansowe za 2012 rok. Chwali się rekordowymi danymi i rzeczywiście liczby robią wrażenie: zysk na poziomie 300 mln zł i jest to drugi pod względem wielkości wynik w historii spółki. Wzrost w stosunku do roku poprzedniego to blisko 65 proc. Sprzedaż produktów wygenerowała przychód w wysokości 3, 4 mld zł.

Wszystko to m. in. dzięki 9 wielkim kumulacjom Lotto, które miały miejsce w 2012 r., każda powyżej 17 mln złotych. Najwyższa wygrana wyniosła 33 mln 787 tys. 496 złotych i padła w Gdyni.

"Cieszą świetne wyniki gry Lotto. Są one wynikiem zwiększonej liczby wysokich kumulacji, w tym tych powyżej 30 mln zł, ale także efektem działań komunikacyjnych, które przyczyniły się do zwiększenia popularności gry" – komentuje Wojciech Szpil, prezes Zarządu Totalizatora Sportowego, właściciela marki LOTTO. Tyle liczby, a co Lotto przygotowało na 2013 rok dla graczy?

Automaty tylko do zdrapek

Wszyscy, którzy liczyli, że zamiast stać w długiej kolejce do kolektury zakupią los w automacie muszą jeszcze długo poczekać.

Na razie TS pozytywnie ocenił wystawione pilotażowo dziesięć automatów, m. in. w Poznaniu. W związku z tym chce sukcesywnie wstawiać kolejne maszyny do wszystkich kolektur. 300 automatów (tzw. maszyn wendingowych) zostanie ustawionych w punktach LOTTO już na początku roku.

Problem w tym, że w automacie będziemy mogli zakupić tylko zdrapki. Będą umieszczone w 20 slotach, podobnie jak to ma miejsce przy automatach do napojów. Po wrzuceniu odpowiedniej kwoty pieniędzy, automat wyda nam resztę jak i nasza zdrapkę. Wszystko jednak pod czujnym okiem pani z kolektury, gdyż zakłady w Polsce mogą zawierać tylko osoby pełnoletnie. Kuponów Lotto nie kupimy jednak w automatach ze względów technicznych jak i prawnych. Na razie pilotaż dotyczył tylko automatów ze zdrapkami.

Dobry pomysł na klauzulę wiekową w zawieraniu zakładów znaleźli Włosi. Kupując kupon w maszynie, musimy zapłacić kartą kredytową i problem rozwiązany.

Była Ekstra Pensja, będzie Ekstra Emerytura?

Najciekawszym pomysłem TS na 2013 rok wydaje się być nowa gra typu „win for life” – jako rozwinięcie pomysłu znanego dzisiaj ze zdrapek „Ekstra Pensja”. Dzięki temu produktowi będzie można wygrać stałą miesięczną wygraną („pensję”), wypłacaną przez kilkadziesiąt lat. Prezes TS twierdzi, że nie będzie to wysoka, ale stała kwota do domowego budżetu, którą będzie można wykorzystać np. jako zabezpieczenie na czas emerytury.

Zakład w Internecie? Jeszcze długo, długo nie

Prezes Szpil zapytany o możliwość zawierania zakładów przez Internet odpowiada, że Totalizator jest gotowy na wyzwanie. Piłeczka leży jednak po stronie Ministerstwa Finansów, które nadal rozważa taką możliwość, ale konkretów brak.

W 2012 roku Totalizator Sportowy wypłacił wszystkim graczom ponad 1,7 mld złotych.