„Jak się wszyscy operatorzy z sobą dogadają, podpiszą porozumienie w kwestii MTR i zniknie asymetria, to spodziewam się większej rywalizacji marketingowców. Tutaj naprawdę może być ciekawie”, przyznał na swoim blogu Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska.

Operatorzy zaklinają się, że z ich strony na wielką obniżkę cen usług głosowych nie ma co liczyć, bo obecna stawka – około 29 gr za minutę – już należy do najniższych w Europie. – Nikt nie pozwoli sobie na dalsze obniżki, bo to realny spadek wpływów i marży. A przed sieciami ogromne inwestycje, zakup częstotliwości i oczekiwania inwestorów – tłumaczy Witold Tomaszewski, szef branżowego serwisu Telepolis.pl.

Powód gry na zwłokę eksperci widzą też w innym miejscu. To operatorzy stacjonarni. Analitycy podkreślają, że przy 4 gr stawki hurtowej rośnie ryzyko poważnego uderzenia ze strony Netii oraz kablówek zryczałtowanymi połączeniami na komórki właśnie.

– Przy stawce 4 gr za minutę będzie to mniej kosztowne niż obecnie i otwiera przed operatorami stacjonarnymi ogromne pole marketingowego manewru w konstrukcji ofert na komórki – podkreśla Grzegorz Bernatek, analityk firmy badawczej Audytel. I szacuje, że z tego powodu na hurcie w rozliczeniach z operatorami stacjonarnymi sieci komórkowe stracą w tym roku ok. 200 mln zł.

– Sieci komórkowe boją się tej konkurencji, bo przecież może oznaczać, że niektórzy klienci mogą zacząć przechodzić na mniejsze i tańsze pakiety – dodaje Witold Tomaszewski.