„Widzę potrzebę konsolidacji strefy euro” – powiedział Stark w rozmowie z niemieckim czasopismem „Manager Magazine”, unikając jednak podania nazwy konkretnego kraju lub krajów. Jego zdaniem niemiecko-francuska oś powinna być utrzymana ponieważ „nie można stracić integracji kluczowych członków. W przeciwnym razie będziemy zmierzać do politycznej i gospodarczej katastrofy na historyczną skalę”. 

Stark, który ustąpił w zeszłym roku w proteście przeciwko wykupowi przez bank obligacji rządowych, jest pierwszym decydentem EBC – obecnym lub byłym – który opowiada się za wyjściem kraju członkowskiego z unii walutowej. Prezes EBC Mario Draghi wielokrotnie podkreślał, że bank jest „stanowczo” za pozostaniem Grecji, kolebki europejskiego kryzysu zadłużeniowego, w ramach strefy euro. 

Przeszło 55 proc. inwestorów ankietowanych przez instytut badawczy Sentix na początku lipca spodziewa się, że przynajmniej jeden kraj opuści w ciągu roku europejską unię walutową, liczącą obecnie 17 państw członkowskich. Spośród tego gron uczestników sondażu 92 proc. wskazało na Grecję, jako najbardziej prawdopodobnego kandydata do wyjścia ze strefy, ale także 14 proc. wymieniło Niemcy.

Podczas ostatniego szczytu liderzy UE nakreślili przyszłe ramy funkcjonowania unii walutowej do końca roku, wśród których podstawowe znaczenie przywiązuje się do bardziej sprawnej kontroli narodowych budżetów oraz scentralizowanego nadzoru bankowego.