Już w sobotę ogłoszone zostało wezwanie do akcjonariuszy Zakładów Azotowych Puławy. AT chcą kupić 32 proc. papierów ZA Puławy, oferując 110 zł za sztukę. Ma to być pierwszy etap połączenia obu grup chemiczno-nawozowych, który firma opłaci gotówką. W drugim dojdzie do wymiany walorów zgodnie z ustalonym parytetem (za jedną akcję Puław będzie przysługiwać 2,5 nowo wyemitowanej akcji Azotów Tarnów). W ten sposób Tarnów będzie mógł zwiększyć swój udział w akcjonariacie Puław nawet do 100 proc.

Z gry wypadają dwie spółki mające plany przejęć w polskim sektorze chemicznym: Synthos kontrolowany przez Michała Sołowowa, który zamierzał kupić Puławy, płacąc ok. 100 zł za akcję, i Acron.

Azoty Tarnów (zł)

Azoty Tarnów (zł)

źródło: DGP

Rosyjska firma, która w połowie maja wezwała do sprzedaży 64,8 proc. akcji Azotów Tarnów po 36 zł, walczyła do końca. W piątek podwyższyła cenę do 45 zł. W sobotę podczas WZA jej przedstawiciele głosowali przeciwko emisji, a potem zgłosili sprzeciw. Poinformowali, że swoje stanowisko w sprawie wezwania grupa opublikuje na początku tego tygodnia. Dziś upływa termin zapisów na wezwanie Rosjan.

Według szefa resortu skarbu Mikołaja Budzanowskiego akcjonariusze Tarnowa powinni odrzucić ofertę Acronu i uczestniczyć w projekcie konsolidacyjnym. Według niego Polska staje przed szansą stworzenia w sektorze chemicznym „KGHM bis”, czyli grupy o dużej wartości rynkowej, liczącej się w skali globalnej. Budzanowski zapewnił, że Skarb Państwa weźmie udział w wymianie akcji między Tarnowem a Puławami, by doprowadzić do pełnej konsolidacji obu spółek. Skarb ma 32,05 proc. akcji firmy z Tarnowa i 50,67 proc. papierów ZA Puławy.

Ze wstępnej analizy specjalistów Azotów Tarnów połączenie z Puławami w pierwszym roku po zakończeniu operacji da 100 mln zł synergii oraz ok. 200 mln zł oszczędności. Eksperci podkreślają, że mogą się pojawić także inne korzyści biznesowe, na razie nieuwzględniane w szacunkach.