Skargi do KNF oraz zastrzeżenia uczestników rynku do spółek notowanych na rynku NewConnect przyniosły efekt – Giełda Papierów Wartościowych rozpoczęła wielką czystkę. Opublikowała po raz pierwszy w historii warszawskiego parkietu listę szczególnie ryzykownych spółek. Na liście znalazła się co czwarta spółka notowana na NewConnect.

Zaostrzenie regulaminu było konieczne, bo KNF nie sięga we wszystkie obszary NewConnect. Chodzi przede wszystkim o obowiązki informacyjne spółki, czyli publikowanie cyklicznych raportów.

Dwie listy – jedna czarniejsza od drugiej

Na listę High Liquidity Risk (duże ryzyko związane z płynnością - kapitalizacja w wolnym obrocie poniżej miliona zł) trafiło 108 spółek, a na Super High Liquidity Risk (bardzo duże ryzyko związane z płynnością, kurs poniżej 10 groszy i dzienne wahania powyżej 10 proc.) - 15 spółek. Do tego segmentu trafiły również akcje emitentów, którzy pozostają w upadłości.

Reklama

Jesteś na liście – wylatujesz z indeksów, jesteś naznaczony, wpadasz do systemu notowań jednolitych

Reklama

Wpisanie spółki do segmentu HLR skutkuje jej wykreśleniem z indeksów rynku NewConnect, a także szczególnym oznaczeniem jej akcji w serwisach informacyjnych związanych z rynkiem NC. Zakwalifikowanie się spółki do segmentu SHLR dodatkowo prowadzi do przeniesienia jej akcji do systemu notowań jednolitych, co oznacza, że ich kurs będzie wyznaczany tylko dwa razy w ciągu dnia.

Do tej pory alternatywny rynek akcji GPW miał tylko jeden segment: NC Lead, który skupia spółki aspirujące do przejścia na Główny Rynek, bazując na analizie ich wartości rynkowej, struktury akcjonariatu, płynności, stabilności kursu i sposobie wypełniania obowiązków informacyjnych.

Wprowadzenie dodatkowych segmentów na rynku NewConnect jest dodatkową, ważną informacją dla inwestorów, którzy znając kryteria doboru spółek do HLR i SHLR, z dużo większą ostrożnością będą podejmować decyzje inwestycyjne – czytamy w komunikacie GPW.

Reforma zaczęła się 20 czerwca

Nowy podział na rynku jest konsekwencją ogłoszonej przez GPW w maju br. reformy, mającej na celu podniesienie jakości alternatywnego rynku akcji warszawskiej giełdy.

Wprowadził nowy regulamin obrotu na NewConnect, który nakłada kary za najpowszechniejsze nadużycia. I właśnie na podstawie nowych zapisów w tym tygodniu GPW zleciła 9 spółkom (z różnych branż, od finansowej, po budowlaną, znalazł się tam również znany producent głośników Tonsil) sporządzenie specjalnego raportu z bieżącej działalności. Emitenci muszą ujawnić na piśmie stan swoich finansów i kondycji gospodarczej.

Nie poprawisz się - płacisz 20 tys. zł kary

Za niepodporządkowanie się oprócz upomnienia grozi 20 tys. zł kary lub nawet wykluczenie z obrotu. Spółki mają 45 dni na poprawę.

Inwestorzy zadowoleni, ale sadzą, że kary powinny być wyższe

- To dobrze, że giełda walczy z patologiami. Nowe pomysły to krok w dobrą stronę, ale jest jeszcze wiele do zrobienia. Choćby kary powinny być wyższe - powiedział portalowi wyborcza.biz wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych Piotr Cieślak. - Ale pamiętajmy, że NewConnect to nie jest całe zło. Rynek główny też nie jest kryształowy - dodaje Cieślak.

Lista spółek notowanych na NewConnect objętych postępowaniem ostrożnościowym
pobierz plik