Obserwujemy gwałtowny wzrost ceny gruntów rolnych. W ciągu I kwartału tego roku ich cena podskoczyła aż o 22 proc. Najwięcej w okolicach wielkich miast. Dla inwestorów to bezpieczna lokata kapitału. Szanse na zarobek są większe niż na rynku mieszkań i działek budowlanych
W czasach gdy ceny mieszkań i domów spadają, a deweloperzy wstrzymują inwestycje, rekordy biją ceny ziemi rolnej. Przeciętnie hektar w obrocie prywatnym kosztuje już 24,8 tys zł, o 4,2 tys. więcej niż w grudniu. To największy wzrost od końca 2004 roku, od kiedy takie dane są gromadzone. O tym, jak imponujący to wynik, mogą świadczyć średnie kwartalne zmiany ich cen z ostatnich siedmiu lat. Wtedy ziemia drożała średnio o 4,2 proc.
Niemal 25 tys. zł za hektar gruntu ornego to o 28 proc. więcej niż przed rokiem. Żaden inny segment rynku nieruchomości w Polsce nie może się pochwalić takimi zwyżkami. Specjaliści nie mają wątpliwości. Cenę ziemi rolnej podbijają zamożni Polacy, którzy szukają bezpiecznego miejsca do ulokowania pieniędzy.