Autopromocja

Lojalność nie popłaca. Nowy klient zawsze może liczyć na więcej

Telefon komórkowy
Telefon komórkowyShutterStock
1 lutego 2012

Operatorzy telekomunikacyjni, kablowi, banki, a nawet dostawcy prądu dzielą kontrahentów na złych i dobrych.

To może być niezły rok dla oszczędnych. Ci, którzy traktują kryzys jako okazję do przeglądu comiesięcznych kosztów, mają szanse je ograniczyć. Ale trzeba dopominać się o swoje u operatora kablowego, telekomunikacyjnego, a nawet w banku czy u dostawcy prądu. Można zyskać o połowę niższy abonament przez pół roku, więcej kanałów HD w tej samej cenie, dodatkowy internet mobilny bez limitu, konto z niższym oprocentowaniem kredytu. Niestety, żeby zyskać, najlepiej wypowiedzieć umowę i wrócić jako klient z ulicy lub skorzystać z oferty konkurencji.

736015-i02-2012-022-00000030c-802.jpg
Nowy klient dostaje więcej

600 minut do wszystkich sieci, 250 MB internetu za darmo i 1 GB za 10 zł. Wszystko w abonamencie za 99,90 zł i to jeszcze z 50-proc. rabatem przez pół roku – taką ofertą kusi od początku roku klientów T-Mobile, ale nie swoich, tylko tych, którzy przyjdą od konkurencji. Z kolei gdy sieć Plus wprowadziła „Oswajacz internetowy”, dawała 500 MB do abonamentu za 89,9 zł. Stały klient musiał za pakiet przesyłu danych dopłacić 15 zł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.