Dla jednych parada próżności. Dla drugich okazja do lobbowania na rzecz swoich interesów. Czterdzieści dwa lat po tym, jak w szwajcarskich Alpach po raz pierwszy spotkali się przedstawiciele 444 firm z Europy Zachodniej, Davos, 11-tysięczne miasteczko znów zamieniło się w najważniejszą na świecie platformę dyskusyjną.
W tym roku kurort będzie gościł 2600 osób. Wśród nich grube ryby świata biznesu i 40 głów państw. Forum otwiera kanclerz Niemiec Angela Merkel. Nikt nie ma złudzeń, że w tym sezonie to właśnie od niej zależy kondycja strefy euro. A co za tym idzie i światowej gospodarki. Tematem numer jeden jest reforma kapitalizmu. Albo konkretyzując: scenariusze, które pozwolą uniknąć Europie bankructwa.
W ramach World Economic Forum wielokrotnie dochodziło do przełomów politycznych. Przemowa niemieckiego ministra spraw zagranicznych Hansa-Dietricha Genschera na forum w 1987 roku uchodzi za symboliczny początek końca zimnej wojny. W tym samym roku w Davos podpisano także deklarację pokojową pomiędzy Grecją a Turcją. W 1988 z kolei po raz pierwszy doszło do rozmów na poziomie ministerialnym pomiędzy dwoma Koreami. Dwa lata później dzięki spotkaniu kanclerza RFN Helmuta Kohla z NRD-owskim premierem Hansem Modrowem nastąpił przełom w procesie zjednoczenia Niemiec.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.