Autopromocja

Solska: Aktualny katalog szkodliwych złudzeń

Joanna Solska
Joanna SolskaDGP
29 grudnia 2011

W rok 2012 wchodzimy ze strachem przed zalewającą Europę drugą falą kryzysu, ale też z nadzieją, że Polska jej się nie podda i nadal pozostaniemy zieloną wyspą, z której tak się naśmiewaliśmy.

Oba rodzaje emocji są uzasadnione sytuacją. Nieuzasadnione natomiast są złudzenia, którymi karmi nas przy okazji znaczna część opozycji, a którym ulega także znaczna część władzy. Mogą nas one bowiem w najbliższej przyszłości słono kosztować.

Najgorsze z nich opiera się na przekonaniu, że skoro mamy własną walutę, to kłopoty Eurolandu dotyczą nas w ograniczonym stopniu. Czerpiemy z nich nawet profity – spowodowane kłopotami Europy osłabienie złotego wzmacnia polskich eksporterów i w ten sposób pomaga naszej gospodarce. Powinniśmy więc nie tylko zapomnieć o euro, lecz także z wielką powściągliwością angażować się w ratowanie tej waluty. A już w żadnym razie nie wyrywać się z kosztowną pożyczką dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego i nie podpisywać żadnych paktów ograniczających naszą suwerenność. Nasza chata z kraja. Złudzeniu temu ulega nawet, a w każdym razie chce sprawiać takie wrażenie, minister Rostowski. Robi to, mówiąc, że wprawdzie pakt zacieśniający gospodarczą współpracę krajów strefy euro i ograniczający ich rozbuchane zadłużanie się jest Europie bardzo potrzebny, ale Polska go nie podpisze. Bo przecież w strefie euro nie jesteśmy. Z naszej gospodarczej suwerenności nie oddamy nawet guzika. Pogląd, że być może korzystniej byłoby się nieco nią podzielić, może być potraktowany jako zdrada narodowa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.