Kupowanie, nasz sposób na kryzys

autor: Sylwia Czubkowska, Patrycja Otto23.12.2011, 06:30; Aktualizacja: 23.12.2011, 07:54

Polacy rzucili się na zakupy. Według nowych danych GUS listopadowa sprzedaż detaliczna w porównaniu z listopadem 2010 r. wzrosła o 12,6 proc. Inflacja zjada nasze dochody, więc wydajemy pieniądze i ze sklepów znika wszystko oprócz aut.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (2)

  • p.t.(2011-12-23 12:53) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma to jak pisac przekłamany artykuł pod tezę. Dane GUS mowią o tym, że sprzedaz w sklepach, gdzie da sie wyróżnic poszczegolne rodzaje produktow w listopadzie spadła o od 0,3 do 10 pkt zaleznie od branzy (np. spadła sprzedaz żywności i ubrań, co zawsze źle wróży). Może i wzrosla sprzedaż rok do roku (bo ceny wzrosly! - przecież to nabija benzyna np. i wzrost cen różnych dobr ze sklepów wielobranżowych, a nie duży wzrost konsumpcji). GUS zresztą podał że sprzedaż spadła aż o 5,5 % w stosunku do października i proponuję na to zwrócic uwagę, bo zdarzyło sie to poraz pierwszy od dłuższego zcasu i od razu duże tąpnięcie. Proponuje dziennikarzowi, zanim odpyta np. p. Rocha Sulimę "pod tezę" troche lepiej odrobić zadanie domowe i pytać mądrzej.Wtedy może też lepiej zrozumie, co mu włąśnie powiedzial p. Tarnawa. Rozmówcy nie musza znac dobrze dopiero co ogłoszonych wyników badań GUS, ale dziennikarz powinien, a pisząc o takich badaniach powinien miec podstawowe umiejetności analityczne, by nie tworzyc czy powielac bzdur w komentarzach na poziomie "Faktu". Wniosek jest inny: Polacy już zaciskaja pasa, tyle że nie sa histerykami i nie przestana kupować. O "fantastycznych konsumentach" będzie trzeba jednak zapomniec i kto wie, jak to wpłynie na goispodarkę.Wyrazy współczucia dla redakcji, bo dawno tak głupkowatego tekstu i to w portalu gospodarczym, nie widziałem.

    Odpowiedz
  • k.s(2011-12-25 00:51) Zgłoś naruszenie 00

    Mój sposób na kryzys -kupujmy POLSKIE produkty. Wiem ,że nie kupimy polskiego komputera czy auta ,ale mydło ,buty lub ubranko owszem.Taki mały patryjotyzm w trosce o własne miejsce pracy.Tak o własne ,bo kupując np.polskiego buta mamy szansę, że szewc kupi to co my sami produkujemy itd.. Warto spojrzeć na etykietkę!
    Szanujmy swoją pracę a będzie nam się lepiej żyło.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane