Dwie główne rosyjskie giełdy – MICEX i RTS - sfinalizowały w poniedziałek fuzję, której celem ma być zwiększenie przejrzystości i płynności na rynku oraz przyciągnięcie zagranicznych spółek.

Chociaż denominowany w rublach MICEX i wyceniany w dolarach RTS połączyły swoje biznesy, spółki dalej będą notowane w obu walutach, podobnie jak odrębnie będą wyliczane oba indeksy – relacjonuje agencja AP.

Fuzja jest częścią planu rosyjskiego rządu, który ma zachęcić rosyjskie i zagraniczne firmy do emitowania akcji w Moskwie, zamiast w Londynie czy w innych globalnych centrach finansowych,

„Chcemy aby rosyjski rynek stał się wygodnym miejscem do emisji akcji oraz wdrożyć technologie, które sprawią, że inwestycje będą łatwe i wygodne dla krajowych inwestorów” – powiedział Siergiej Szwestow, wiceprezes Banku Centralnego Rosji podczas ceremonii połączenia obu parkietów. Rosja zamierzać również utworzyć centralny depozyt akcji, co pozwoli zagranicznym funduszom na bezpośrednie posiadanie papierów wartościowych oraz na otwarcie rynku dla większej liczby inwestorów z zagranicy.

Niemal równocześnie maję wejść w życie regulacje, które zezwalają rosyjskim spółkom na emitowanie 100 proc. swoich akcji za granicą, w miejsce dozwolonych dzisiaj 25 proc.

Inwestorzy z zadowoleniem odnotowali te zmiany, ale podkreślają, że rosyjskie władze muszą jeszcze wykonać szereg posunięć w celu przyciągnięcia zagranicznego kapitału. Chris Weafer, główny strateg banku inwestycyjnego Troika Diakog z Moskwy wskazuje na konieczność tworzenia znacznie większej puli krajowego kapitału.

Tylko wtedy – argumentuje – spadnie gwałtowność notowań, a znacznie więcej krajowych emitentów będzie zabiegało o pozyskanie pieniędzy na rodzimym, czyli rosyjskim rynku.