Badania Związku Banków Polskich pokazują, że osoby mające dostęp do internetu chętnie korzystają z bankowości elektronicznej. Średnio mniej więcej po 12 miesiącach od momentu uzyskania dostępu do internetu użytkownicy sieci zaczynają realizować swoje płatności przez sieć.

E-kont przybywa

W ciągu 10 lat odsetek Polaków podłączonych do internetu wzrósł z ponad 10 proc. do ponad 52 proc. obecnie. Nic dziwnego, że przybywa osób chcących korzystać z bankowości internetowej. Tylko w ubiegłym roku ich liczba wzrosła o 1,8 mln. Obecnie aktywnych użytkowników kont sieciowych jest ponad 9 mln osób. Co ciekawe, nie wszyscy, którzy mają umowy na bankowość internetową, z niej korzystają. Takich umów jest bowiem 16 mln.

Większość użytkowników bankowości elektronicznej mieszka w dużych miastach. Bankowcy mówią wprost, że korelacja między poziomem urbanizacji regionu a liczbą osób korzystających z dostępu do rachunku przez sieć jest bardzo wyraźna.

– W regionach, gdzie urbanizacja jest wysoka, np. w województwach śląskim i dolnośląskim oraz w Warszawie, odsetek klientów Pekao korzystających z kanału internetowego w kontaktach z bankiem jest wyraźnie wyższy niż np. w województwach podkarpackim, lubelskim, świętokrzyskim, gdzie poziom urbanizacji jest znacznie niższy – mówi Mirosław Kuk z biura prasowego Pekao.

Sytuacja jest znacznie gorsza na obszarach małych miast oraz wsi, gdzie dostęp do internetu ogranicza po prostu brak kabli telefonicznych. Przed laty firmy zajmujące się telefonią stacjonarną nie inwestowały na tych obszarach ze względu na wysokie koszty przy stosunkowo niewielkich możliwych do osiągnięcia przychodach. Tę lukę jednak mogą zapełnić operatorzy komórkowi, którzy coraz większej liczbie klientów oferują mobilny dostęp do sieci.

Operatorzy idą na wieś

– Dostęp do szybkiego internetu jest tym mniejszy, im dalej jesteśmy od dużych aglomeracji. Popyt na usługi tego typu nie spada tam jednak proporcjonalnie – przekonuje Jarosław Bauc, prezes Polkomtelu.

Firmy telekomunikacyjne z dużych miast wygania także bardzo duża konkurencja.

W połowie marca Polkomtel ruszył z ofertą internetu dla wsi, czyli transmisją danych w technologii CDMA, która w wielu obszarach będzie pierwszą szansą na możliwość swobodnego dostępu do internetu. Polkomtel liczy, że tylko w tym roku – bez żadnej reklamy – skusi się na nią około 30 tys. klientów. Podobną ofertę ma od dawna Orange, któremu udało się sprzedać ją już 141 tys. klientów.

Dzięki inwestycjom i nowym ofertom w zasięgu szybkiego, mobilnego internetu znajdzie się od 60 do 80 proc. Polaków, w zależności od tego, z jakiej sieci będą korzystać. Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy terenów do tej pory pozbawionych dostępu do szybkiego internetu zaczną masowo korzystać z dostępu do sieci. Nawet w tych rejonach, gdzie ta usługa jest już dostępna, nie jest on powszechnie wykorzystywany. Według danych UKE i operatorów na koniec ubiegłego roku w Polsce 2,35 mln kart SIM w rękach klientów używanych było w urządzeniach takich jak laptopy, netbooki czy tablety. To wciąż niewiele w porównaniu do ponad 46 mln kart SIM w rękach Polaków.

Jednak rozwój infrastruktury oraz zmiany technologiczne w samej konstrukcji telefonów dają osobom pozbawionym do tej pory dostępu do sieci za pomocą komputerów szansę na przeskoczenie jednego etapu ewolucji. Wkrótce bowiem do korzystania z bankowości internetowej nie trzeba będzie już komputerów.

Bank w komórce

Banki i operatorzy obecnie współpracują przy tworzeniu aplikacji pozwalających klientom na dostęp do konta za pośrednictwem telefonu komórkowego. Swoje aplikacje mają Inteligo, Raiffeisen Bank Polska, City Handlowy czy mBank. Niektóre pozwalają nie tylko na sprawdzenie stanu konta, ale także zrobienie przelewu, zarządzanie kartami czy lokatami. Niebawem oferta jeszcze się poszerzy za sprawą BZ WBK i Polkomtelu, operatora sieci Plus, które przed wakacjami chcą uruchomić usługę banku w komórce.

– Nie mówimy tylko o możliwości sprawdzenia stanu konta, tylko o pełnej funkcjonalności: robieniu przelewów, wzięciu kredytu, pełnym zarządzaniu swoimi rachunkami – podkreśla Krzysztof Kiljan, wiceprezes Polkomtelu.

Obecnie jest to jeszcze usługa dla wąskiej, najbardziej zaawansowanej, grupy klientów banków. Większość długo nie będzie jeszcze korzystać z tej formy kontaktu z bankiem. Jednak, zdaniem Kiljana, za kilka lat korzystanie z usług bankowych za pośrednictwem telefonu komórkowego będzie już czymś normalnym.