Największe koncerny mające koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce przedstawiły właśnie w Ministerstwie Gospodarki wstępne plany związane z wydobyciem tego surowca. Wrażenie jest piorunujące: kilka spółek już zadeklarowało, że chce pozyskiwać ponad dziesięciokrotnie więcej gazu, niż w tej chwili wydobywa się w naszym kraju. Wszystkich firm poszukujących gaz łupkowy jest ponad dwadzieścia. Większość nie przedstawiła jeszcze ministerstwu swoich planów.
– Jeden z koncernów, z którymi rozmawialiśmy, chce wydobywać 15 mld m sześc., a drugi 10 mld m sześc. gazu łupkowego rocznie. W sumie kilka firm byłoby w stanie wydobywać nawet 40 – 50 mld m sześc. rocznie – mówi prof. Maciej Kaliski, wiceminister gospodarki.
Liczby są gigantyczne. Z krajowych złóż pozyskujemy dziś 4,3 mld m sześc. gazu konwencjonalnego rocznie, a całkowite zapotrzebowanie na ten surowiec nie przekracza 14,5 mld m sześc. Według ekspertów w 2015 r., gdy ruszy wydobycie gazu łupkowego, Polska będzie zużywać 18 mld m sześc.