Wolniejszy wzrost, mniejszy eksport i konsumpcja. Tak na Polsce mogą odbić się zawirowania na giełdach i rynkach
Na krótką metę receptą ma być trzymanie dyscypliny finansów i wydawanie funduszy UE. Na dłuższą – reformy strukturalne, które upewnią rynki, że nie będziemy mieć kłopotów z obsługą długu, a nasza gospodarka będzie rosnąć.
Scenariusz zwolnienia gospodarki już się realizuje, choć na razie korekty są niewielkie. Nieco wolniejszy wzrost zapowiada prezes NBP Marek Belka, a bank GP Morgan obniżył tegoroczną prognozę z 4,2 do 4 proc. PKB. W tym roku nie powinniśmy jeszcze odczuć znaczącego spowolnienia, ale w kolejnym może być ono wyraźniejsze. Czynniki zwalniające wzrost działają już teraz. – Wysoki kurs franka to wyższe raty, a te oznaczają mniej pieniędzy na konsumpcję w portfelach kredytobiorców – mówi Maja Goettig z BPH.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.