Ostatnim tegorocznym debiutem był wprowadzony w czerwcu model 508. W 2012 r. gama modelowa powiększy się m.in. o następcę modelu 207, który zwyczajowo oznaczony będzie numerem o jeden wyższym. Dlatego Peugeot już szykuje się do przyszłorocznej ofensywy, starając się jednocześnie zminimalizować skutki spodziewanego pogorszenia sytuacji na polskim rynku w drugim półroczu.

Koncern przewiduje, że to będzie gorszy rok w porównaniu z zeszłym nie tylko dla niego, lecz także dla całego rynku. – Szacujemy, że w tym roku w Polsce sprzedanych będzie 340 tys. samochodów osobowych i dostawczych – mówi Dorota Pajączkowska, rzecznik prasowy Peugeot Polska. To wynik o 20 tys. aut gorszy od zeszłorocznego. Peugeot chce zagospodarować 5 proc. rynku. To oznacza sprzedaż 17 tys. aut osobowych i dostawczych – o 1,6 tys. mniej niż rok temu.

Andrzej Halarewicz, szef polskiego oddziału JATO Dynamics, monitorującego krajowy rynek motoryzacyjny, uważa plany Peugeota za realne, po tym jak firma przebudowała i zdynamizowała swoją sieć sprzedaży.