Dwuletni falstart z inwestycjami współfinansowanymi z UE i groźba utraty miliardów złotych zmusiły kolej do szybszego rozpoczęcia przygotowań do następnej perspektywy budżetowej. – Spodziewamy się, że pieniądze na kolej w perspektywie 2014 – 2020 będą większe – mówi Zbigniew Szafrański, prezes PKP Polskie Linie Kolejowe, zarządcy infrastruktury na kolei. – Mamy wstępne propozycje listy, którą chcielibyśmy zrealizować w przyszłych latach – dodaje.

Znalazły się na niej 24 projekty. Kolej szykuje także listę rezerwową, która obejmuje 11 pozycji o łącznej wartości 39,9 mld zł (1263 km torów) oraz inwestycje związane z koleją dużych prędkości (450 km, prawie 20 mld zł).

Modernizowane mają być tory m.in. na trasie E20 z Poznania przez Warszawę do Terespola, E30 z Opola do Gliwic i z Krakowa do Podłęża, E59 (Rawicz – Czempiń, Poznań – Krzyż – Szczecin Dąbie oraz Wrocław – Kłodzko), E65 z Pszczyny do granicy państwa, E75 (Sadowne – Białystok) oraz linia nr 7 Otwock – Lublin. Zmodernizowana zostanie także warszawska linia średnicowa, a także tory do Grodziska Mazowieckiego.

Kolej planuje inwestycje, ale wciąż ma potężne problemy z wydawaniem pieniędzy z obecnej perspektywy budżetowej UE. Wlecze się modernizacja linii z Warszawy do Gdyni oraz z Wrocławia do Poznania. Części zaplanowanych inwestycji w ogóle nie uda się zrealizować. W związku z opóźnieniami rząd odebrał kolei 1,2 mld euro dotacji i przesunął je na drogi.

masz