Od początku roku zarobiły średnio 2,8 proc. To skutek dużego zainteresowania inwestorów polskimi obligacjami. Indeks IROS, mierzący stopy zwrotu benchmarkowych obligacji skarbowych o oprocentowaniu stałym, zyskał w maju 0,8 proc., a w czerwcu ponad 1,2 proc. Zarobić dały też fundusze rynku pieniężnego.

I na tym koniec dobrych wiadomości dla inwestujących w UFK. Znacznie gorzej poradziły sobie fundusze akcyjne. I to mimo że WIG20 w kwietniu osiągnął poziom najwyższy od połowy 2008 r. Fundusze uniwersalne straciły 0,4 proc., a małych i średnich firm aż 3,2 proc. Jeszcze gorzej poradziły sobie UFK lokujące za granicą. Fundusze powiązane z giełdami rynków wschodzących straciły 5,1 proc., a azjatyckich 7,4 proc. Był to efekt mocnych zawirowań na rynku globalnym, spowodowanych rewolucjami w Afryce, trzęsieniem ziemi w Japonii i kłopotami z wysokim deficytem państw peryferyjnych Eurolandu.

Nie wszystkie fundusze akcyjne rozczarowały jednak inwestorów. Najlepszy wynik z inwestycji w krajowe spółki osiągnął Axa Akcji „Big Players” UFK, który zarobił 4,4 proc. Jak mówi Leszek Auda, wiceprezes AXA TFI, jest to efekt odpowiedniej selekcji spółek, w które fundusz inwestował. Były to głównie firmy z sektora chemicznego. Od początku roku indeks WIG-Chemia zyskał ponad 47 proc.

Ze wszystkich UFK najlepszy okazał się inwestujący w światową branżę medyczną PZU UFK – BGF World Healthscience. Zyskał 15 proc. i znalazł się w skromnym gronie sześciu funduszy, których wartość urosła o więcej niż 10 proc.

Zdecydowanie gorzej wygląda drugi biegun. Stratę większą niż 10 proc. odnotowało aż 70 unitlinków. Najwięcej – bo aż 19,2 proc. – stracił Axa UFK – HSBC Indian Equity.

Jeśli weźmiemy pod uwagę UFK w formie produktów stukturyzowanych, to negatywnymi rekordzistami są te pochodzące ze stajni Europy Życie. Najwięcej, bo aż 47 proc., straciły w pół roku fundusz Europa Strategia Libra III UFK. Przy jego ocenie należy jednak pamiętać, że struktury są oferowane z gwarancją kapitału, co oznacza, że jeśli inwestorzy dotrwają do wygaśnięcia subskrypcji, to nie poniosą na nich żadnych strat.

– Słabsze wyniki funduszy akcyjnych nie powinny skłaniać do radykalnej przebudowy portfela. Należy pamiętać, że UFK to inwestycje długookresowe, do czego nakłaniają sami ubezpieczyciele, naliczając opłaty za wcześniejszą rezygnację – radzi Kinga Żelazek, analityk Analiz Online.

Leszek Auda dodaje, że w najbliższym czasie nie należy spodziewać się radykalnej poprawy wyników funduszy akcyjnych. Rynek giełdowy będzie bowiem charakteryzował się dużą nerwowością i zmiennością.