Bez względu na to, czy płacimy za granicą kartą kredytową, czy płatniczą, trzeba się liczyć z tym, że koszt takiej transakcji będzie zdecydowanie wyższy niż zapłata gotówką. Powód: za każdym razem bank doliczy koszty przewalutowania z lokalnej waluty na złote.
– W przypadku rachunku płaconego w Bułgarii przeliczenie lewów na złote może kosztować nawet 7,5 proc. wartości transakcji – mówi Jarosław Sadowski z Expandera.
Zwykle taniej będzie w strefie euro. Większość kart używanych przez Polaków rozliczana jest w euro. To oznacza, że klient płacący kartą rachunek płaci tylko za przewalutowanie z euro na złote.