Spośród 211 tys. małych przedsiębiorstw utworzonych w 2005 r. pięć lat przetrwało aż 69,8 tys. – Jestem zaskoczony tak wysokim odsetkiem firm, które utrzymują się na rynku – ocenia Jan Rutkowski, ekspert Banku Światowego. Tłumaczy, że oznacza to, że są one coraz bardzie konkurencyjne. Na tyle, że poradziły sobie nawet w okresie kryzysu.

Okazuje się, iż większą szansę na rynku mają firmy zatrudniające pracowników. Spośród nich po pięciu latach funkcjonowało prawie 44 proc. A przedsiębiorstw bez pracowników najemnych tylko 30,1 proc. – Firmy niezatrudniające pracowników są likwidowane częściej, ponieważ ci, którzy pracują na zasadzie samozatrudnienia, często uzyskują małe dochody i gdy poprawia się koniunktura na rynku pracy, przechodzą na etaty do firm, w których uzyskują większe zarobki – wyjaśnia dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. Natomiast likwidacja firmy z pracownikami jest trudniejsza, bo wiąże się m.in. z odpowiedzialnością za zatrudnionych, rozliczeniem się z nimi i wymaga więcej czasu. Z drugiej jednak strony zatrudnieni pracownicy świadczą też o rozwoju firmy i jej dobrej kondycji. Jeśli stać ją na nich, musi nieźle radzić sobie na rynku.

Sytuacja jest bardzo zróżnicowana w poszczególnych branżach. Najlepiej radzą sobie firmy powstałe w ochronie zdrowia – aż 62,3 proc. spośród nich przetrwało pięć lat. To przede wszystkim efekt tego, że oferują one specjalistyczne usługi, głównie lekarskie i pielęgniarskie. Zapotrzebowanie na nie rośnie zarówno w szpitalach, jak i w prywatnych placówkach medycznych. Natomiast niższy od przeciętnego wskaźnik przeżycia ma miejsce w firmach budowlanych, handlowych, pośrednictwa finansowego oraz w hotelarstwie i gastronomii.

– Likwidacja firm budowlanych związana jest głównie z sezonowością prac. Nie dla wszystkich wystarcza zajęć zimą i część przedsiębiorstw jest zmuszona do zaprzestania działalności – tłumaczy prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. Zwraca też uwagę, że wiele branż jest już nasyconych drobnym biznesem. – Dotyczy to m.in. handlu, gdzie likwiduje się dużo placówek. Także dlatego, że małe firmy handlowe tracą klientów, bo przenoszą się oni do supermarketów i dużych sklepów, gdzie jest taniej – mówi prof. Kabaj.

Trzeba dbać o własną markę

Jacek Sambor

właściciel firmy Magdbud

Stworzenie własnego biznesu nie jest łatwe. Przez lata gromadziłem oszczędności na otworzenie własnej firmy budowlanej, pracując na etacie w przedsiębiorstwie. Nie myślałem o kredycie, który mógłby pozwolić na szybsze otwarcie biznesu, ponieważ obawiałem się, że w razie niepowodzenia miałbym kłopoty ze spłatą pożyczki. Nie żałuję tego, bo pracując w obcej firmie nabrałem doświadczenia, które procentuje. Jednak to za mało, aby osiągnąć sukces. Trzeba przede wszystkim dbać o własną markę – solidność i terminowość prac. Dzięki temu, że się jej dorobiłem, nie brakuje mi klientów, bo polecają moją firmę znajomym. Nie odczuwam więc ostrej konkurencji występującej w tej branży. W biznesie doskwierają mi tylko zbyt wysokie składki na ZUS, które ograniczają rentowność firmy.