Branża informatyczna odbiła się od kryzysu. Po fatalnym 2009 r., kiedy wartość polskiego rynku IT zmalała o blisko jedną dziesiątą, ubiegły rok przyniósł spore odbicie. Eksperci zapowiadają, że w tym będzie jeszcze lepiej.

– To już nie jest życzeniowe myślenie. Zarządy zarówno dużych, jak i mniejszych firm odblokowały wydatki na IT. Wiedzą, że tu oszczędzać się nie opłaca – przyznaje Marek Hołyński, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego.

Menedżerowie optymistami

Polski rynek IT wart był w 2010 roku 29 mld zł, w 2011 r. kwota ta wzrośnie do 32 mld zł. Dobry wynik ubiegłoroczny branża przyjęła z pewnym dystansem, ale za to prognozy na ten są znakomite – wynika z raportu przygotowanego przez Computerworld Top 200 „Polski rynek informatyczny i telekomunikacyjny 2010”. Uczestnikom tego badania zadano pytanie o ocenę koniunktury na rynku IT w 2010 r. Dominowała ocena dobra (47 proc.) i przeciętna (4 proc.). Jeszcze lepsze są opinie na temat tegorocznych szans na poprawę wyników. Aż trzy czwarte przepytanych menedżerów i ekspertów uważa, że będzie lepiej.

Optymistyczne opinie płyną z tegorocznego badania kadry menedżerskiej 200 największych firm IT przeprowadzonym przez firmę badawczą PMR. Aż 86 proc. respondentów oczekuje wzrostów. Średnio szacują je na 10 proc.

– I jak najbardziej są to wyniki możliwe do osiągnięcia, bo obserwujemy naprawdę spore ożywienie na rynku. Nie tyle jest to kwestia wchodzenia dużych zagranicznych inwestycji, co kontynuowania działań, zakupów, odnowień sprzętu zamrożonych w czasie kryzysu – mówi Hołyński.

Według PMR poważne ożywienie widać już po pierwszym kwartale tego roku. „Główny czynnik wzrostu to oczywiście ożywienie gospodarcze i związany z tym wzrost wydatków przedsiębiorstw na IT, a także rosnący popyt konsumpcyjny gospodarstw domowych, który pozytywnie wpływa na rynek sprzętu” – piszą analitycy PMR.

Firmom potrzeba kontroli

Najbardziej perspektywicznym segmentem są obecnie usługi związane z bezpieczeństwem informatycznym. Widać to po wynikach poszczególnych przedsiębiorstw. Przykładowo laboratorium informatyki śledczej Mediarecovery w ubiegłym roku przeprowadziło 607 analiz.

– Szczególnie duży wzrost widać, jeżeli chodzi o zlecenia od prywatnych przedsiębiorstw. Więcej firm jest zainteresowanych np. kontrolowaniem swoich pracowników. Straty, jakie mogą mieć z powodu ich działań, są na tyle duże, że wolą zainwestować w kontrolę – mówi Zbigniew Engiel z Mediarecovery.

Podobnie jest z rosnącym rynkiem audytów legalności oprogramowania. Nasilone kontrole policji spowodowały, że ten rynek notuje nawet dwa razy większą liczbę zleceń niż rok wcześniej.

Na plus dla branży IT może też zadziałać większa skala wymiany sprzętu, z uwagi na przesunięcie tego typu inwestycji z kryzysowego 2009 roku.

A to dopiero początek, bo z analizy BMI wynika, że w ciągu najbliższych trzech lat sprzedaż elektroniki w Polsce wzrośnie o 28 proc.