To mieszkańcy ubogich rejonów Polski najdotkliwiej odczują galopujące ceny. Jak wynika z danych GUS, właśnie tam inflacja jest wyższa niż przeciętnie. A co gorsza odpowiadają za nią głównie ceny żywności.
Dane Głównego Urzędu Statystycznego o majowej inflacji tym razem zaskoczyły analityków. Jej pięcioprocentowa wartość była tym większym szokiem, że jest to najwyższy poziom od 10 lat. Na dodatek okazało się, że to w najuboższych województwach Polski ceny rosną szybciej, niż w tych bogatych.
Droga żywność dla rolnika
Wprawdzie nie ma jeszcze danych za maj, ale już pierwszy kwartał tego roku wskazuje, że inflacja na przykład w województwie podkarpackim wyniosła 4,8 proc., w województwie warmińsko-mazurskim 4,3 proc., a w województwie świętokrzyskim – 4,2 proc. Natomiast w województwie mazowieckim ceny detaliczne wzrosły tylko o 3 proc., a na Śląsku zaledwie o 3,4 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.