Gdy samolot się spóźni, pasażer w zależności od długości lotu ma prawo do odszkodowania. Tyle że według Aleksandry Wróbel, szefowej Kancelarii Prawnej Goldman, polskie linie lotnicze i część biur podróży mają to w nosie. Uważa, że to się zmieni, gdy do sądów trafią pozwy zbiorowe przeciwko przewoźnikom.

Groźby i wątpliwości

– Straszenie pozwem zbiorowym ze strony tej kancelarii to standard. To swego rodzaju nacisk w negocjacjach – mówi anonimowo jeden z prezesów linii lotniczej działającej w naszym kraju. Ale żaden z prezesów linii czy biura nie chce, by jego firma była pierwszą pozwaną zbiorowo. To byłby wielki wizerunkowy minus. Dlatego chętniej niż dawniej wypłacają odszkodowania.

Jednak po cichu przewoźnicy szykują bicz na śmiałą kancelarię. Podstawowy zarzut dotyczy formy prawnej. – Podmiot jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie ma żadnych uprawnień do posługiwania się nazwą „kancelaria prawna” – mówi anonimowo adwokat jednej z linii. Dlatego według niego nawet rozdawanie przez przedstawicieli tej firmy na Lotnisku Chopina w Warszawie wizytówek i ulotek zachęcających do korzystania z usług kancelarii prawnej to karalne wprowadzanie w błąd klientów.

Wątpliwości budzi też kwestia rozliczeń finansowych z pasażerami. Występując do przewoźników lotniczych i biur podróży w Polsce z żądaniem zapłaty odszkodowania na rzecz pasażerów, firma domaga się bowiem płatności na własne konto, nie informując szczegółowo o sposobie rozliczenia z klientem.

20 proc. za usługę

Wróbel odpowiada: nasze wynagrodzenie jest stałe i wynosi zawsze 20 proc. z uzyskanego odszkodowania. Ale dodaje, że w przypadku doprowadzenia do wypłaty odszkodowania klienci pokrywają również kwotę ryczałtową, którą kancelaria wykłada za nich na poczet podstawowych kosztów prowadzenia postępowania oraz pozyskania materiału dowodowego. – Koszt ten każdorazowo uzależniony jest od stopnia skomplikowania prowadzonego postępowania oraz przede wszystkim liczby osób z danego lotu, które się do nas zgłoszą – mówi Wróbel. Jeżeli nie dojdzie do wypłaty odszkodowania, wszelkie koszty pozostają po stronie kancelarii – dodaje.

Zarzut co do formalnych aspektów prowadzonej przez kancelarię działalności kwituje: wierutna bzdura. – Działamy legalnie, wpisani jesteśmy przez sąd rejestrowy do KRS. Najlepszym dowodem na nasze prawidłowe umocowanie jest to, iż przewoźnicy się nas obawiają – mówi Wróbel. Zdaje sobie sprawę z tego, że jego kancelaria, walcząc o miliony złotych należne klientom z tytułu opóźnionych oraz odwołanych lotów, jest niewygodna dla branży.

Trudno znaleźć kogoś, kto chce na temat kancelarii rozmawiać. Mariusz Szpikowski, prezes Air Poland, odpowiada tak na pytanie o kancelarię: – Zalecam pasażerom dużą ostrożność w doborze firm, które w kontekście rosnącego zainteresowania prawami pasażerów chcą najzwyczajniej w świecie zarobić.

Na razie jednak wielkiej konkurencji nie ma, choć można się spodziewać, że wkrótce podobnie działających kancelarii będzie równie dużo jak firm pomagających uzyskać odszkodowania ofiarom wypadków. Bo takie są prawa rynku.

PRAWO

Do czego mają prawo pasażerowie linii lotniczych

Na podstawie rozporządzenia Unii Europejskiej 261/2004 pasażer ma prawo poskarżyć się na linie lotnicze w trzech przypadkach: odwołania i opóźnienia lotów, jak też odmowy przyjęcia na pokład samolotu. 

W przypadku odwołania lotu przewoźnik ma m.in. obowiązek zapewnić pasażerowi posiłki i napoje adekwatne do czasu oczekiwania, umożliwić wykonanie dwóch rozmów telefonicznych, przesłania dwóch wiadomości faksem lub e-mailem. W przypadku gdy wylot nastąpi nazajutrz, przewoźnik ma obowiązek zapewnić nocleg w hotelu wraz z dojazdem do hotelu oraz transportem powrotnym na lotnisko.

Gdy opóźnienie wynosi powyżej pięciu godzin i pasażer zrezygnuje z przelotu, przewoźnik ma obowiązek zwrócić należność za zakupiony bilet. Pasażerowi przysługuje też odszkodowanie pieniężne (od 250 do 600 euro w zależności od długości trasy), jeżeli w wyniku opóźnienia pasażer przybędzie do miejsca docelowego podróży co najmniej trzy godziny po pierwotnie przewidzianej przez przewoźnika lotniczego godzinie przylotu.

W przypadku gdy samolot zostanie odwołany – pasażer ma prawo do zwrotu pełnego kosztu biletu lub zmiany planu podróży. Przysługuje mu też odszkodowanie pieniężne, jeżeli nie został o tym poinformowany na czas. Odszkodowanie od 250 do 600 euro przysługuje też pasażerowi, gdy linia lotnicza odmówi mu wejścia na pokład samolotu. Ma on wówczas prawo do zwrotu pełnego kosztu biletu lub zmiany planu podróży.

cez