Zdaniem ekspertów w ciągu najbliższych dni złoty może umocnić się względem euro o kilka groszy. Ma to mieć związek z prywatyzacją Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Duże zainteresowanie sprzedażą tej firmy zgłaszają inwestorzy zagraniczni. A to oznacza, że będą oni musieli zakupić na rynku naszą walutę, by móc wziąć udział w ofercie.

– Wygląda na to, że złoty może się jeszcze solidnie umocnić, nawet do poziomu 3,90 za euro – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Karol Zaluski, szef dilerów walutowych ING BSK. Budowa księgi popytu na JSW wśród inwestorów instytucjonalnych ma potrwać do 28 czerwca.

Jednak zdaniem Marka Rogalskiego, analityka Domu Maklerskiego BOŚ, umocnienie złotego nie będzie długotrwałe. – W moim przekonaniu przepływy kapitału związane z prywatyzacjami mają raczej znaczenie psychologiczne i powodują umocnienie naszej waluty, ale tylko w krótkim horyzoncie czasowym – mówi analityk DM BOŚ. Jego zdaniem o wiele większy wpływ na złotego będą miały doniesienia z frontu walki z zadłużeniem Grecji oraz informacje o stanie gospodarki Stanów Zjednoczonych.

A w obu przypadkach dobrych wieści raczej nie należy się spodziewać. Maleją szanse na to, że problem restrukturyzacji greckiego długu zostanie ostatecznie załatwiony w sposób satyfakcjonujący globalne rynki finansowe. Ryzyko, że sprawy potoczą się w złym kierunku, ciągle jest spore. A coraz gorsze informacje o stanie amerykańskiej gospodarki już teraz dają o sobie znać na światowych giełdach. Wszystko to niestety nie będzie pozytywnie oddziaływać na złotego. – Jakakolwiek pesymistyczna informacja z Eurolandu czy Stanów Zjednoczonych będzie miała negatywny wpływ na naszą walutę – mówi Marek Rogalski.

Eksperci podkreślają jednak, że stabilizująco na notowania złotego względem euro wpływać będzie Bank Gospodarstwa Krajowego. Dysponuje on kilkunastoma miliardami euro funduszy unijnych.

Możliwość przepuszczenia takiej kwoty przez rynek od dłuższego już czasu wpływa stabilizująco na kurs złotego względem euro.