Zaledwie sześć na dziesięć polskich przedsiębiorstw ma stronę internetową, a tylko trzy czwarte korzysta z poczty elektronicznej – wynika z najnowszego raportu „Rzeczpospolita Internetowa w roku 2011” przygotowanego przez HBI Polska. Najgorzej pod względem posiadania strony WWW wyglądają firmy jednoosobowe. Tylko 40 proc. z nich ma własną witrynę. – A przecież sieć jest pełna narzędzi, które umożliwiają nawet małym firmom bezpłatne lub wymagające niewielkich nakładów finansowych zareklamowanie się, i to na całym świecie, wzmocnienie swojej sprzedaży i dotarcie do nowych klientów – zapewnia Artur Waliszewski, dyrektor Google Polska.

Zacznij od dobrej strony

Podstawa istnienia w sieci to założenie własnej strony WWW. Pierwszym krokiem jest zarezerwowanie domeny, czyli adresu internetowego. W Polsce główną firmą organizującą sprzedaż domen internetowych jest Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa. Domeny sprzedają też partnerzy NASK (lista firm dostępna pod adresem: http://www.dns.pl/porozumienie/partner.html).

W praktyce kupowanie domen za pośrednictwem NASK jest nieopłacalne. Podczas gdy cena kupionego za jej pośrednictwem adresu wynosi 200 zł rocznie, to partnerzy NASK sprzedają to prawo za 40 – 90 zł, a w promocji domenę można nabyć już nawet za kilkadziesiąt groszy.

Po zakupie adresu trzeba stronę WWW umieścić na serwerze. Ceny za usługi hostingowe zaczynają się już od około 100 zł rocznie.

Pozostaje jeszcze najważniejsze, czyli stworzenie samej strony internetowej. Firm oferujących jej wykonanie są na polskim rynku setki. Zazwyczaj koszt najprostszej strony to wydatek 50 – 100 zł. Oczywiście im bardziej skomplikowana, tym droższa. – Jednak nie zawsze takie bardziej rozbudowane strony są praktyczne. Takie dodatki, jak np. flash czy intra, mogą tylko przeszkadzać klientom – ostrzega Waliszewski. Dlatego małym przedsiębiorcom eksperci polecają, aby na początku decydowali się na jak najprostsze witryny. Nawet takie wykonane samodzielnie przy pomocy bezpłatnych programów kreatorów stron WWW.

Pozwól się znaleźć

Sama strona WWW to za mało, aby klienci mogli odszukać firmę. Konieczne jest zadbanie o promocję w wyszukiwarkach. Tu są dwie podstawowe możliwości: pozycjonowanie serwisu i płatne linki sponsorowane. Pozycjonowanie to umieszczenie witryny na jak najwyższej pozycji na liście wyników wyszukiwania przez odpowiednią budowę stron, czyli umieszczenie w niej odpowiednich słów kluczowych. Zadbać o to trzeba podczas projektowania witryny.

Alternatywą dla pozycjonowania jest wykupienie płatnych reklam w wyszukiwarkach – linków lub boksów reklamowych. Tę formę reklamy oferują praktycznie wszyscy najważniejsi gracze na rynku, zarówno portale, jak i wyszukiwarki – tak Google, jak i np. NetSprint. Najpopularniejsza formą opłaty pobieraną za linki sponsorowane jest tzw. CPC, czyli cost per clik. Płaci się tylko za kliknięcia na stronę WWW, a koszt kliknięcia może wahać się od kilkunastu groszy do kilku złotych. Budżety, od jakich zazwyczaj zaczynają się takie kampanie, to 200 zł.

Większość polskich małych i średnich firm nie postrzega internetu jako pomocy w eksporcie. Potwierdza to raport „Internetowa Polska” Boston Consulting Group. Wynika z niego, że aż co piąta osoba jest przekonana, że internet nie pomaga w znalezieniu zagranicznych klientów. Tymczasem z tego samego raportu wynika, że firmy, które aktywnie korzystają z internetu, odnotowują znaczący wzrost eksportu. Oczywiście to, co najmocniej powstrzymuje przedsiębiorców, to obawa przed wysokimi kosztami tłumaczeń strony czy badań zagranicznych rynków.

W rzeczywistości internet jest pełen bezpłatnych możliwości pokazania się na świecie. Założenie fanpage’a na Facebooku czy konta na Twitterze wymaga jedynie odrobiny inwencji i prowadzenia ich także w językach obcych w zależności od tego, które rynki są interesujące dla firmy. Stronę internetową w podstawowym zakresie można natomiast przetłumaczyć, instalując na niej program tłumaczący. Spore możliwości daje także jedno z najnowszych narzędzi Google’a. Global Market Finder (Analiza Rynków) pokazuje, w jakich państwach, z jaką częstotliwością wyszukiwane są nazwy produktów czy usług. Pozwala to bezpłatnie dokonać podstawowego badania rynków zagranicznych.

Gdzie przedsiębiorcy mogą szukać pomocy

● Od 2009 roku Google Polska, we współpracy z Home.pl oraz Konfederacją Pracodawców Prywatnych „Lewiatan” i pod patronatem Ministerstwa Gospodarki, prowadzi kampanię „Internetowa Rewolucja”. W jej ramach można stworzyć swoją pierwszą stronę WWW, dodać ją do Miejsc Google i dostać bon 250-złotowy na reklamę w sieci. Do tej pory z takiego pakietu skorzystało 45 tysięcy przedsiębiorców. Wirtualnie akcja dostępna jest pod adresem www.google.pl/intl/pl/landing/rewolucja/ , dodatkowo od maja tego roku specjalny bus ze szkoleniami dla przedsiębiorców jeździ po Polsce. Ma odwiedzić 18 miast.

● W Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości właśnie rusza projekt szkoleniowy „Jak reklamować firmę w internecie?”. Mikroprzedsiębiorcy i małe firmy mogą skorzystać bezpłatnie z tego trzydniowego szkolenia dofinansowanego przez UE z PO Kapitał Ludzki. Projekt jest ogólnopolski (na stronie http://szkolenia-mf.eu/index.php?id=1&kid=1 dostępny jest szczegółowy terminarz), skierowany do osób, które ukończyły 45. rok życia i są jednocześnie osobami samozatrudnionymi, mikro lub małymi przedsiębiorcami, lub pracownikami tych przedsiębiorców.

● Przykładowe kreatory (programy) do tworzenia stron WWW:

Szablon.pl

o12.pl

ZaFriko.pl

● Inne przydatne adresy:

Narzędzie analizy rynków Google

http://translate.google.com/globalmarketfinder/index.html?locale=pl

Narzędzie do tworzenia fanpage’ów na Facebooku:

http://www.facebook.com/pages/create.php