O 29 proc., do 282 mln zł wzrosła w pierwszym kwartale tego roku wartość składek zebranych przez TU Uniqa. Tym samym towarzystwo dołączyło do grona ubezpieczycieli, którzy odnotowali dwucyfrową dynamikę wzrostu sprzedaży. Ponad 20-proc. wzrost mają na swoim koncie wchodząca w skład grupy VIG Polska Compensa czy też Generali.

Z naszego zestawienia składek zebranych w pierwszym kwartale przez największe towarzystwa wynika, że rynek majątkowy urósł o blisko 10 proc. Jeśli w zestawieniu nie uwzględnimy największego gracza na rynku – PZU – to wzrost jest jeszcze bardziej imponujący, bo wynosi 13 proc.

W ocenie Marcina Mazurka, analityka Intelace Research, to efekt wyższych cen ubezpieczeń. Dotyczy on większości kluczowych segmentów rynku. Rosną stawki polis komunikacyjnych, coraz więcej muszą za ubezpieczenia płacić przedsiębiorstwa, drożeją polisy mieszkaniowe.

– W naszym przypadku wzrost przychodów to przede wszystkim efekt wyższej wartości średniej składki oraz większej liczby klientów – przyznaje Andrzej Jarczyk, prezes grupy Uniqa.

Podwyżki cen to efekt gigantycznych strat powodziowych (kosztowały one branżę aż 1,6 mld zł) oraz załamania się rentowności segmentu komunikacyjnego (ubezpieczyciele dołożyli do niego w 2010 roku ponad 1 mld zł).

– Przez podniesienie cen po raz pierwszy od pięciu lat ubezpieczenia majątkowe rosną szybciej niż życiowe – podkreśla Marcin Mazurek.

Podwyżka spowodowała, że ubezpieczyciele majątkowi przestają meldować o stratach. Z towarzystw, które ujawniły swoje wyniki finansowe, ma minusie jest jeszcze tylko Allianz. Jednak jest to wynik strat generowanych przez bank, który został jednak już sprzedany (transakcję zamknięto w ostatni dzień maja). Widać to po wyniku technicznym spółki, który wyniósł 6 mln zł.

– Dobra rentowność w pierwszym kwartale w ubezpieczeniach majątkowych to zasługa łagodnej zimy – mówi Artur Olech, prezes Generali. Dodaje, że jeden kwartał to za mało, aby mówić, że firmy majątkowe wyszły już z ubiegłorocznych tarapatów. Według niego będzie to można stwierdzić dopiero pod koniec roku, kiedy odnowią się portfele ubezpieczeń po podwyżkach cen. W szczególności dotyczyły one polis komunikacyjnych, które zdrożały – z zależności od szacunków – od kilkunastu do nawet 25 proc.

Wojciech Rabiej, szef porównywarki ubezpieczeniowej Rankomat.pl, twierdzi, że jeśli poprawa wyników będzie trwała i przełoży się na kolejne kwartały, to możemy się spodziewać zakończenia cyklu podwyżek stawek w polisach komunikacyjnych. Według niego już obecnie wzrost mocno wyhamował. Ceny rosną wolniej niż trzy miesiące temu, a część ubezpieczycieli zrezygnowała z podwyżek.