Producenci zabawek nazywają Dzień Dziecka małymi żniwami. Więcej zarabiają tylko w grudniu – przed mikołajkami i Bożym Narodzeniem. W przypadku większości sklepów z zabawkami na maj przypada 25 proc. całorocznych obrotów, które branża szacuje na 2 mld złotych.
Wszystko jednak wskazuje na to, że w tym roku wyniki majowe zbliżą się do grudniowych – producenci i sprzedawcy obserwują wyraźnie wyższy niż w ubiegłym roku ruch w interesie. Ponadto w kwietniu poprawie uległy nastroje konsumenckie, co może skłaniać do chętniejszego wydawania pieniędzy.
Według GUS w kraju jest niecałe 6 mln dzieci w wieku do 14. roku życia. W ubiegłych latach średnia cena jednego prezentu oscylowała wokół 50 zł, ale dzieci dostawały zazwyczaj podarunki nie tylko od rodziców, lecz także np. od dziadków. Same sklepy szacują, że średni rachunek za prezent w tym roku będzie oscylował wokół 70 – 80 zł.