Premier okazuje siłę i zdecydowanie tylko wtedy, gdy wie, że nie poniesie za to politycznych kosztów.
Związkowcy z Jastrzębskiej Spółki Giełdowej otrzymali wczoraj propozycję porozumienia, które w czasie koniecznych oszczędności jest zachętą dla innych grup społecznych do zgłaszania roszczeń. Dzięki strajkowi związkowcy wytargowali dla pracowników znacznie więcej, niż przewiduje ustawa. Na przykład akcje spółki dostaną także ci pracownicy, którym zgodnie z ustawą one się nie należą. Teraz związkowcy będą się jeszcze domagać gwarancji 10-letniego zatrudnienia, co brzmi jak postulat z innej epoki.
Trudno w tej sytuacji dziwić się działaczom związkowym z Lubina, którzy domagają się marnych 300 zł podwyżki dla wszystkich pracowników KGHM. Skoro można wyszarpać, to dlaczego nie. Na razie niczego nie dostali, ale im bliżej wyborów, tym chęć rządu do starcia ze związkowcami będzie maleć. Swoją podwyżkę więc pewnie dostaną.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.