W Polsce działa obecnie prawie 100 parków linowych i choć przybywa ich szybko, daleko nam np. do Niemiec, gdzie jest ich prawie 700. Oznacza to, że w Polsce jest to wciąż bardzo perspektywiczna branża, gwarantująca jeszcze przez co najmniej kilka lat bardzo wysokie zyski.

Jak twierdzi Jakub Kula ze spółki Project Outdoor specjalizującej się w budowie parków linowych, inwestycja w tego typu przedsięwzięcie zwraca się średnio po 2 latach. To krótki okres, biorąc pod uwagę koszty. Wynoszą one ok. 300 – 400 tys. zł, choć zdarzają się już w kraju parki linowe, które kosztowały 1 mln zł.

– Koszty zależą od liczby wykonanych elementów oraz tego, czy urządzenia instalowane są tylko na drzewach, czy też na ziemi – wyjaśnia Wojciech Wroniewicz, właściciel firmy Active Partner zajmującej się budową parków linowych.

Przepisy i normy

Do realizacji parku wystarczy już teren o wielkości 10 – 15 arów. Jeśli projekt nie jest wykonywany w parku narodowym lub na drzewostanie podlegającym ochronie, do jego budowy wystarczy zgoda właściciela terenu. W sytuacji gdy część konstrukcji ma być wykonana na trwałe na ziemi, co wiąże się z wylaniem fundamentów lub wbiciem pali drewnianych, potrzebne będzie uzyskanie pozwolenia na budowę, a później następuje odbiór przez nadzór. Zgodnie z prawem budowlanym trzeba wówczas przygotować też projekt inwestycji.

Od 2008 r. w Polsce obowiązują dwie normy dotyczące parków linowych: PN-EN 15567-1 i PN-EN 15567-2, wzorowane na przepisach europejskich. Dodatkowo budując obiekty dla dzieci zabezpieczone za pomocą siatek asekuracyjnych, należy stosować się do norm pokrewnych, dotyczących placów i sal zabaw.

To powoduje, że przy realizacji inwestycji lepiej skorzystać z pomocy wyspecjalizowanej firmy. Działa ich w naszym kraju kilka. To oczywiście podwyższa koszty przedsięwzięcia o 20 – 30 proc., ale zyskuje się pewność, że wszystko zostało wykonane zgodnie z przepisami.

Poza tym specjalistyczna firma nie tylko przygotuje projekt parku, ale też dostarczy materiały do budowy poszczególnych elementów, przygotuje teren pod budowę, co często wiąże się z przycinką drzewostanu, wykona montaż instalacji oraz wyszkoli pracowników obsługi.

Wykonawstwo warto powierzyć specjalistom także z innego powodu. Chodzi o certyfikację.

– Odbioru parku musi dokonać uprawniona osoba reprezentująca organizacje TÜV lub ERCA (European Rope Course Association) – tłumaczy Jakub Kula.

Budowa parku trwa od 2 do 6 tygodni, w zależności od jego wielkości.

Dla całej rodziny

A na jaki park się zdecydować? – Użytkownicy szukają coraz większych wrażeń. Małe parki sprawdzały się 5 – 6 lat temu. Dziś trzeba postawić na ich indywidualizm i nietypowe konstrukcje, by odróżniały się od konkurencji. Najlepiej, gdy parki dostosowane są do potrzeb osób w różnym wieku o różnych umiejętnościach. Wówczas korzystać z nich będą mogły całe rodziny – wyjaśnia Paweł Rodziewicz, właściciel Parku w Karkonoszach.

Szczególnie dużym powodzeniem cieszą się parki z trasami dla dzieci. Te wykonane są na wysokości maksymalnie 3 metrów i dodatkowo zabezpieczone siatką.

A na koniec działalność trzeba ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej. Koszt rocznego ubezpieczenia to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Dodatkowo, ustalając cenę biletu wstępu, warto doliczyć do niej koszt ubezpieczenia klienta od nieszczęśliwych wypadków.

– Koszty utrzymania parku są coraz mniejsze, bo zabezpieczenia osób z nich korzystających są na coraz wyższym poziomie. Obecnie można ochronić klienta w 100 proc. przed upadkiem – twierdzi Jakub Kula.

Dzięki temu potrzeba mniej osób do pracy w parku. Do małego z 1 – 2 ścieżkami wystarczy 2 operatorów, do dużego z kilkoma trasami linowymi, zjazdowymi, wspinaczkowymi potrzebne będzie nawet 10 osób.

Ludzie i reklama

Koszt zatrudnienia jednej osoby wynosi około 2 tys. zł miesięcznie. Muszą to jednak być pracownicy z odpowiednimi predyspozycjami, sprawni fizycznie, niemający lęku wysokości i budzący zaufanie.

Do kosztów prowadzenia działalności trzeba jeszcze doliczyć wydatki na dzierżawę terenu oraz naprawę sprzętu. To daje kwotę 5 – 10 tys. zł miesięcznie. Raz na 1,5 roku – 2 lata trzeba też dokonać rozbudowy parku. W przeciwnym razie trudno nam będzie utrzymać klientów.

Na koniec trzeba zainwestować w reklamę parku, zwłaszcza gdy jest on otwierany poza miastem. Na początek warto zacząć od internetu oraz billboardów i citylightów. Potem można zorganizować happening. Wydatki takiej promocji rosną jednak dwukrotnie, co oznacza kwotę rzędu nawet 5 – 6 tys. zł.