Autopromocja

Ryszard Petru: Trwa recydywa socjalizmu

Ryszard Petru
Ryszard PetruDGP
12 kwietnia 2011

Gdy szalał kryzys finansowy, padały banki, a państwo musiało je ratować, można było zrozumieć powracające co jakiś czas pytania o koniec kapitalizmu. Odpowiedź na nie przyszła znacznie wcześniej, niż się większość spodziewała.

Półtora roku po upadku Lehman Brothers zbankrutowała Grecja, rok później Irlandia, a ostatnio Portugalia. Zapewne niektórych razi sformułowanie „zbankrutowała” w odniesieniu do krajów, które nie ogłosiły niewypłacalności, a zwróciły się o pomoc finansową do UE i MFW. Ale przecież konieczność przyjęcia takiej pomocy nie jest niczym innym jak ogłoszeniem niewypłacalności. Grecja zapłaciła za lata socjalizmu, zbyt sztywnych przepisów regulujących życie gospodarcze, życia ponad stan, za stały przyrost długu i oszukiwanie w statystykach. Wprowadzane teraz tam reformy polegają na odejściu od rozwiązań socjalistycznych, zwiększeniu konkurencji na rynku, redukcji socjalnych prezentów, na które państwa nie stać. Podobnie jest w Portugalii, która w skali mniejszej niż Grecja popełniła podobne błędy. Sztywny rynek pracy, przywileje socjalne, rosnący dług, wysokie płace w relacji do wydajności i w efekcie niekonkurencyjna gospodarka. Przykład Irlandii jest o tyle inny od dwóch wcześniej opisanych, że główną przyczyną problemów fiskalnych nie był tam socjalizm, lecz wielkość sektora bankowego w tym kraju. Banki irlandzkie okazały się za duże jak na możliwości gospodarki i ich ratowanie kosztowało 20 proc. irlandzkiego PKB. Gdyby tę samą kwotę na ratowanie swych banków miał przeznaczyć rząd niemiecki, byłoby to jedynie 1,2 proc. niemieckiego PKB.

Dziś jednak wszystkie kraje, które znalazły się w finansowych tarapatach, odchodzą od rozwiązań socjalistycznych. Następują w nich ograniczanie roli państwa, deregulacja, a wybory wygrywa opozycja, która obiecuje kontynuację lub jeszcze bardziej radykalne reformy. W Polsce, której udało się uniknąć recesji w kryzysie, gdzie dług co prawda rośnie, ale jest wciąż poniżej średniego poziomu europejskiego, nastrój debaty i retoryka są zupełnie inne. Coraz częściej słychać tu tony socjalistyczne.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.