Nowe portale stają do rywalizacji z Allegro. Chcą pośredniczyć w handlu między internautami, nie pobierając za to żadnych opłat. Liczą, że w ślad za dużą liczbą klientów pójdą reklamodawcy, dzięki którym będą mogły zarobić.
Już co trzeci Polak coś w internecie sprzedał lub chętnie by się za taki handel zabrał. Nic więc dziwnego, że coraz więcej serwisów internetowych chce im dać taką możliwość. Twierdzą, że social selling – tak nazywa się pośredniczenie w drobnym handlu między internautami bez opłat i prowizji – właśnie ze względu na sporą grupę zainteresowanych jest przyszłością e-handlu.

Armatę sprzedam