Około 2 mld zł mają kosztować inwestycje w ramach realizacji tzw. mostu energetycznego Polska-Litwa - poinformował prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Operator SA Henryk Majchrzak. 200 mln euro ma pochodzić z funduszy unijnych.
Reklama

Tak zwany polsko-litewski most energetyczny, którego znaczna część przebiegać będzie przez województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie ma zapewnić bezpieczeństwo energetyczne tej części Polski, poprawić jakość i niezawodność zasilania odbiorców. Ma też umożliwić - zgodną z unijnymi dyrektywami - transgraniczną wymianę energii, by zapewnić rozwój wewnętrznego rynku energetycznego w UE.

Takich inwestycji energetycznych w północno-wschodniej Polsce nie było od wielu lat, a władze regionu wielokrotnie wskazywały na zaniedbania i zapóźnienia z tym związane.

W środę w Białymstoku wojewoda podlaski, samorząd województwa, starostowie podlaskich powiatów, na terenie których będą budowane linie i stacje energetyczne oraz inwestor - firma PSE Operator SA, podpisali porozumienie o współpracy.

Strony zobowiązały się w nim do działania na rzecz sprawnego prowadzenia wszelkich procedur czy podejmowania decyzji administracyjnych dotyczących realizacji tej skomplikowanej inwestycji - wyjaśnił wojewoda podlaski Maciej Żywno. Chodzi też o szczegółowe informowanie o niej mieszkańców.

Reklama

Porozumienie podpisali w Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim w Białymstoku starostowie grajewski, łomżyński, wysokomazowiecki, kolneński, sejneński, zambrowski. Wcześniej dokument podpisali też starostowie białostocki i suwalski - poinformował wojewoda.

Jak poinformował podczas uroczystości prezes PSE Operator SA Henryk Majchrzak inwestycje, które mają być zrealizowane, należą do kluczowych w planie rozwoju sieci przesyłowej w Polsce do 2020 roku, obok inwestycji związanych z EURO 2012. Mają zapewnić stałe, bez przerw, dostawy energii. Podkreślał, że to skomplikowane inwestycje i ich zrealizowanie wymaga współpracy na wielu szczeblach ze strony różnych instytucji, urzędów, samorządów.

Majchrzak dodał, że trwa procedura ostatecznego przyznania środków na ten projekt, który ma być dofinansowany z UE z programu Infrastruktura i Środowisko.

W ramach projektu w Podlaskiem i części województwa warmińsko-mazurskiego oraz mazowieckiego ma być zrealizowanych kilka zadań. Zbudowane mają być linie 400 kV Ostrołęka-Łomża do stacji Narew koło Turośni Kościelnej, rozdzielnia w stacji Narew, linia 400 kV Ełk-Łomża, stacja Łomża oraz linia 400 kV z Ełku do granicy polsko-litewskiej.

Jak poinformował samorządowców dyrektor projektu "Połączenie energetyczne Polska-Litwa" Mirosław Kasacki z PSE Operator SA, linia Ostrołęka-Narew ma liczyć około 80 km i powstać do końca 2014 roku. Linia Ełk-Łomża ma liczyć około 86 km i być gotowa do końca czerwca 2015 roku. W takim samym terminie ma być zbudowana 115-km linia z Ełku do granicy państwa.

Trwają prace nad uzyskaniem dla tych inwestycji decyzji środowiskowych i innych wymaganych uzgodnień, by inwestycje mogły się zacząć. Nie ma więc na razie ostatecznych przebiegów tych linii. Wiadomo też, że inwestycje te nie rozpoczną się w 2011 roku - powiedział PAP Kasacki.

Władze województwa podlaskiego bardzo liczą na te inwestycje. Jak powiedział wojewoda Maciej Żywno, mają one zapełnić wiele energetycznych "białych plam", które są w infrastrukturze w Podlaskiem.

Członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek powiedział, że bez infrastruktury elektroenergetycznej region nie ma szans na rozwój. Już teraz są bowiem pracodawcy, którzy potrzebują takiej infrastruktury, by rozwijać produkcję i tworzyć nowe miejsca pracy.