Do Polskiej Miedzi trafiło 71 mln z 211 mln akcji Taurona. Koncern zapłacił 6,15 zł za papier, czyli 436 mln zł. Dzięki temu KGHM zwiększył swoje zaangażowanie w drugiej co do wielkości spółce energetycznej w kraju do ponad 10 proc. W ten sposób szef koncernu Herbert Wirth realizuje strategię górniczej firmy, która zakłada dywersyfikację źródeł przychodu i wejście w branżę energetyczną. KGHM współpracuje z Tauronem m.in. przy planowanej budowie elektrowni w Blachowni o mocy 800 – 900 MW za ok. 1,1 mld euro.

Obok Polskiej Miedzi w zakupie akcji od Skarbu Państwa uczestniczyli inwestorzy finansowi z całego świata. Ministerstwo Skarbu podało wczoraj rano, że budowa księgi popytu w przyspieszonym trybie zakończyła się znaczną nadsubskrypcją. Łączna wartość sprzedaży wyniosła 1,3 mld zł. Po jej zakończeniu zaangażowanie państwa w energetycznym koncernie spadło do niecałych 30 proc.

W ocenie analityków transakcja przeprowadzona przy zaniżonej przez rynek wycenie spółki to dowód kiepskiej kondycji finansów publicznych. Tak uważa m.in. Alfred Adamiec z DM Alfa. – Rząd, szykując się na najgorszy scenariusz, zbiera rezerwy ze wszystkich możliwych źródeł, byleby załatać dziurę budżetową – komentuje analityk. Nie wykluczając kolejnych sprzedaży tzw. resztówek pakietu akcji pozostałych w rękach państwa.