1422 skargi zostały złożone przez konsumentów, sześć przez podmioty gospodarcze, jedna skarga została skierowana w specjalnym trybie przez Zarząd Związku.

Polacy najczęściej skarżyli się na: agresywność reklam (787 skarg), które zdaniem skarżących "godzą w ich światopogląd oraz powszechnie obowiązujące normy"; 293 skargi dotyczyły stereotypów płci - głównie przedstawiania kobiet w reklamach; 187 skarżących zwróciło uwagę na kwestie odpowiedzialności społecznej m.in. podważanie wartości rodzinnych.

Najbardziej oprotestowaną reklamą 2010 r. był plakat z zapowiedzią filmu "Łatwa dziewczyna". Wielkoformatowy plakat reklamujący film przedstawiał dziewczynę trzymającą kartkę z napisem "Plotki i prawda o tym, jak zrujnowałam moją reputację", postać dziewczyny otaczał zestaw obraźliwych epitetów: "sucz", "dziwka", "wywłoka", "zdzira". 397 osób skarżyło się m.in. na użycie w tej reklamie "wulgarnego języka oraz dyskryminację płci i promowanie niewłaściwych wzorców społecznych". Zarzuty te podzieliła Komisja Etyki Reklamy, uznając, że plakat narusza zasady Kodeksu Etyki Reklamy.

Konsumenci protestowali też przeciwko kampanii nawigacji samochodowej Navroad (281 skarg), w której posługiwano się hasłem "zmień starą na nową". Zdaniem skarżących "hasło może sugerować wymianę obecnej partnerki na nową". W tym przypadku jednak Komisja Etyki nie dopatrzyła się naruszeń Kodeksu Etyki Reklamy.

Ponad 300 osób skierowało też skargi na kolejne odsłony kampanii Media Markt, którą sklep prowadził pod hasłem "Nie rób sceny". Np. w jednej z odsłon telewizyjnej reklamówki prezentowano scenę pogrzebu, podczas której, gdy ludzie wręczają kwiaty najprawdopodobniej wdowie, jeden z żałobników zamiast kwiatów wręczał gazetkę reklamową firmy Media Markt. Spot wieńczyło hasło: "Nie rób sceny, liczą się ceny".

Dzieląc skargi według kategorii reklamowanych produktów Rada Reklamy podsumowała, że najwięcej skarg w 2010 r. dotyczyło produktów RTV i AGD. "Stało się tak głównie za sprawą mocno oprotestowanych kampanii sieci Media Markt oraz nawigacji samochodowej Navroad" - głosi raport Stowarzyszenia.

Na drugim miejscu znalazła się kategoria rozrywka - tu za sprawą fali skarg na reklamę filmu "Łatwa dziewczyna".

Skargi w kategorii motoryzacja wywołała kampania telewizyjna i radiowa marki Seat - reklama zachwalająca nowy model tego samochodu kończyła się pytaniem: "Co na to moja żona?", odpowiedź mężczyzny brzmiała: "Zależy, która".

Jak zauważa Rada Reklamy, podobnie jak w poprzednich latach, również w 2010 r. większość skarg - 802 - dotyczyła reklamy zewnętrznej. 480 skarżących kwestionowało zgodność z Kodeksem reklam telewizyjnych, 53 osoby skarżyły się na reklamy internetowe, a 52 na radiowe. Na działania marketingu bezpośredniego wpłynęło 16 skarg, a na reklamy prasowe 11. W przypadku czterech skarg brakowało danych pozwalających na określenie miejsca emisji reklamy. Na reklamę kinową w roku 2010 wpłynęła jedna skarga.

Komisja Etyki Reklamy uznała w 2010 r. zasadność 798 skarg, 468 skarg zostało oddalonych. W przypadku 14 reklam Komisja zaleciła wprowadzenie zmian w celu usunięcia naruszeń, 92 skargi miały formalne braki uniemożliwiające określenie, jakiego przekazu reklamowego dotyczą skargi lub jakie są zarzuty

Związek Stowarzyszeń Rada Reklamy to organizacja odpowiadająca za samoregulację branży reklamowej w Polsce.