Środki mają być wykorzystane na sfinansowanie drugiego etapu budowy kontrowersyjnie magistrali, która przebiega dnem Bałtyku z Rosji do Niemiec. Pierwszy etap zakończy się w kwietniu, drugi – rozpocznie się w maju.

Nord Stream jest przedsięwzięciem typu joint venture, w którym partnerem rosyjskiego Gazpromu są niemiecka firma Wintershall, należąca do koncernu BASF, koncern E.ON Ruhrgas, holenderska spółka Nederlandse Gasunie i francuska grupa energetyczna GDF Suez. Gazociąg, który omija Polskę i Ukrainę, ma już w październiku pompować gaz do odbiorców z zachodniej Europie, głównie z Niemiec. Dostawy określono na poziomie 27,5 mld m3 rocznie.

„Mamy już wszystkie środki finansowe na cały projekt” – zapewnił Paul Corcoran, dyrektor finansowy Nord Stream. Dodatkowe fundusze, w wysokości 1 mld euro, mają pochodzić od udziałowców spółki, którzy finansują 30 proc. zaplanowanych kosztów. 

Druga nitka gazociągu ma być ukończona w kwietniu 2012 roku, a jej uruchomienie zaplanowano w listopadzie tego roku. Wtedy łączna wydajność magistrali wyniesie 55 mld m3. To około 70 proc. gazu zużytego w Niemczech w 2009 roku – ocenia brytyjski koncern BP.