Jesienią rząd zdecydował, że państwowe PKP Intercity przez 10 lat dostaną niemal 2,8 mld zł dofinansowania do nierentownych pociągów międzywojewódzkich. To otworzy przewozowej spółce drogę do kontraktu na kupno szybkich składów Pendolino.

Projekt umowy, która ma obowiązywać w latach 2011 – 2020, został przesłany do Komisji Europejskiej. Bruksela sprawdza, czy dopłata nie stanowi zakazanej pomocy publicznej dla przewoźnika. Jak wczoraj przyznał w rozmowie z „DGP” Andrzej Massel, wiceminister infrastruktury ds. kolei, unijni urzędnicy przysłali do Polski kolejną serię pytań. – Musimy rozwiać wszystkie wątpliwości. Pytania są bardzo precyzyjne i szczegółowe – mówi Andrzej Massel.

Jak się jednak okazuje, z podpisaniem kontraktu Ministerstwo Infrastruktury nie będzie czekać na zielone światło z Brukseli. – Umowę podpiszemy najpóźniej w poniedziałek. W marcu w trakcie bezpośrednich spotkań będziemy przekonywać do niej przedstawicieli Komisji Europejskiej – mówi wiceminister infrastruktury.

Rząd ściga się z czasem. Powód – 1 marca wchodzi w życie ustawa o publicznym transporcie zbiorowym, która do czasu wydania niezbędnych rozporządzeń oraz stworzenia przez resort krajowego planu transportowego umożliwia MI zawieranie umów jedynie na okres maksymalnie 3 lat. Tymczasem 10-letnie porozumienie z PKP Intercity jest kluczem do sfinalizowania zakupu nowych pociągów za 400 mln euro. Tylko taka umowa może być zabezpieczeniem dla Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który chce pożyczyć naszemu przewoźnikowi brakujące 200 mln euro. Drugie tyle spółka ma zagwarantowane z unijnych funduszy.

Na kalendarz nerwowo zerkają również przedstawiciele Alstomu, który jako jedyny zaoferował swoje pociągi PKP Intercity. Oferta autorstwa francuskiego producenta Pendolino wygasa w niedzielę 27 lutego. Przedłużyć ją może jedynie Alstom. Jak ustalił „DGP”, producent zamierza pójść polskiej firmie na rękę.

– Byłoby wskazane, aby obie strony miały dodatkowy czas na sfinalizowanie spraw finansowania i przygotowanie kontraktu – poinformował nas Riccardo Pierrobon, dyrektor do spraw komunikacji Alstom Transport. Koncern nie chce jednak mówić o żadnych terminach.

– Zasugerowaliśmy producentowi wydłużenie oferty o co najmniej dwa miesiące. Trzy to wariant całkowicie nas satysfakcjonujący, w którym uda się zamknąć finansowanie i podpisać kontrakt na dostawę Pendolino. Mamy sygnały, że decyzja będzie na „tak” – mówi nam osoba z PKP Intercity.

Zakup szybkich pociągów to jeden z najdłuższych kolejowych przetargów w Europie. Poszukiwanie producenta, który dostarczy nowoczesne składy mknące z prędkością ponad 200 km/h, trwa już 30 miesięcy. Pendolino mają się pojawić na trasie GdańskWarszawa – Kraków/Katowice na przełomie 2013 i 2014 r.