Złoty do końca tygodnia powinien się umacniać i w najbliższych dniach testować pierwszy punkt oporu na poziomie 3,90 za euro. Jeżeli dane makro z Polski oraz głównych rynków będą korzystne, to w krótkiej perspektywie złoty zbliży się do poziomu 3,8750 za euro.
Reklama

"Nastrój dla złotego się poprawił, co spowodowało dzisiejsze wzrosty notowań złotego. Wydaje się, że w najbliższych dniach dodatkowo złotego może wzmacniać para euro-dolar. To będzie skutkować dalszym wzrostem wartości złotego i jeszcze przed weekendem złoty testować będzie poziom 3, 90 za euro. To jest scenariusz bazowy" - powiedział PAP Przemysław Winiarczyk, diler z banku Millennium.

Dodał, że wsparciem dla złotego mogą być dane o produkcji przemysłowej w styczniu, które GUS opublikuje w piątek o 14.00.

"Jeżeli uda się przełamać poziom 3, 90 za euro i złoty w dalszym ciągu będzie zyskiwał, to kolejnym punktem oporu jest 3,8750. To poziom z początku zeszłego tygodnia, nie tak odległa perspektywa. Istotne dla złotego będzie również to, co się będzie działo na rynkach bazowych" - powiedział Winiarczyk.

"Już dziś obserwowaliśmy proces umacniania złotego. Gdyby złoty miał dziś wsparcie w parze euro-dolar, to dzisiejsze umocnienie byłoby jeszcze wyraźniejsze, przełamalibyśmy 3,91 za euro. To jest dobry moment na otwieranie krótkich pozycji na złotym" - dodał.

Na rynku obligacji rentowności powróciły do poziomu z wtorkowego zamknięcia. "Dzisiejszą sesję zaczynaliśmy wyżej w rentownościach niż wczoraj. Sesja była znacznie spokojniejsza niż we wtorek, nastąpiło też odreagowanie wcześniejszych wzrostów rentowności. Teraz jesteśmy na podobnych poziomach jak na wczorajszym zamknięciu" - powiedział PAP Mariusz Wituszyński, diler Kredyt Banku.

Jego zdaniem, bez znaczenia dla notowań na FI były dane GUS o wynagrodzeniach i zatrudnieniu.

"Teraz rynek będzie szczególnie zwracał uwagę na wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej" - dodał Winiarczyk.