Na świecie jest aż 9 tys. funduszy hedgingowych. W Polsce nasze TFI tworzą podmioty, których cechy są bliskie funduszom typu hedge.
Oficjalnie żaden polski fundusz inwestycyjny nie nazywa siebie hedgingowym. Wprawdzie w klasyfikacji Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami znajduje się kategoria hedge, jednak TFI zarządzające tymi podmiotami, które w niej się znalazły, nie chcą używać nazwy „fundusze hedgingowe”. – Wokół samej nazwy hedge narosło wiele mitów, przez co fundusze tego typu nie mają najlepszej opinii – uważa Jakub Kaszuba z Man Investments, jednej z największych na świecie instytucji prowadzących fundusze hedgingowe.
Ich celem jest uzyskiwanie dodatnich stóp zwrotu nawet w czasie bessy. Nie stosują benchmarku do oceny pracy zarządzających w większości tradycyjnych funduszy. – Takie podmioty można na naszym rynku umownie nazywać parahedgingowymi – uważa Jan Mazurek, główny analityk Investors TFI.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.