Popyt rośnie zwłaszcza na przełomie stycznia i lutego, gdy Chińczycy obchodzą Nowy Rok. Ten rynek stał się największym na świecie importerem wina z Bordeaux. Trafia tam 5 proc. całej tamtejszej produkcji.

Korzysta na tym nie tylko branża winiarska, lecz także inwestorzy, którzy kupują butelki najlepszych roczników w nadziei na wzrost ich cen. W ostatnich latach raczej się nie zawodzą.

Pod koniec stycznia na aukcji Sotheby's w Hongkongu padły kolejne rekordy. Skrzynka wina Petrus z 1982 r. poszła za 77,5 tys. dol., a Chateau Lafite z 1982 r. sprzedano za niemal 59 tys. dol.