Zakupy w sieci są coraz mniej atrakcyjne cenowo. Niektóre produkty taniej niż w internecie kupimy w elektromarketach, które zmniejszają swoje marże.
Do niedawna każdy sklep internetowy wywieszał baner „kupuj taniej” albo „nie przepłacaj”. Dziś korzyść nie jest tak jednoznaczna – zanim zdecydujemy się na zakup konkretnego towaru w sieci, najpierw powinniśmy sprawdzić jego ceny w tradycyjnych, stacjonarnych marketach. Może się okazać, że po doliczeniu kosztów transportu czy innych opłat zakup w internecie nie będzie wcale najkorzystniejszy cenowo.
Specjaliści z porównywarki cenowej Nokaut.pl dowodzą, że w ciągu ostatnich dwóch lat różnice w cenach pomiędzy sklepami internetowymi a stacjonarnymi skurczyły się o jedną trzecią. Jak wynika z raportu serwisu, do którego dotarł „DGP”, dwa lat temu wynosiły one 32 proc., w roku ubiegłym 24 proc., a w tym będzie to średnio 21 proc. Jeżeli w ciągu najbliższych lat ten dystans cenowy zmniejszy się do 10 – 15 proc., to dla większości klientów zakupy w sieci przestaną być opłacalne.