Kilka państw, jak Francja, Włochy, Belgia jest przeciwnych automatycznemu charakterowi sankcji

Minister finansów Niemiec Wolfgang Schauble w liście z 23 września do swych odpowiedników w innych krajach UE kolejny raz zaapelował o surowe sankcje polegające na zamrażaniu subwencji unijnych (np. rolnych) dla niesubordynowanych krajów. "Będę wdzięczny za poparcie moich pomysłów ostrzejszych sankcji" - napisał w liście cytowanym przez AFP Schauble. Niemiec nalega też na "automatyczny" charakter sankcji, zgodnie z zaproponowaną przez Rehna zasadą "odwróconej kwalifikowanej większości głosów". To oznacza, że kwalifikowana większość byłaby niezbędna do zablokowania sankcji, a nie do ich uruchomienia.

Kilka państw, jak Francja, Włochy, Belgia jest przeciwnych automatycznemu charakterowi sankcji. Paryż nie chce też, by sankcje obejmowały fundusze rolne.

"Polska jest rzecznikiem możliwie szybkiego wprowadzenia mechanizmu, który będzie dyscyplinował finansowo całą UE. Jesteśmy jednym z tych krajów, który bardzo twardo stawia potrzebę zbudowania tego mechanizmu dla całej UE, a nie tylko strefy euro i ten punkt widzenia jest szanowany, chociaż wszyscy podkreślają potrzebę jednak budowania dwóch etapów" - mówił na ostatnim szczycie UE 16 września w Brukseli premier Donald Tusk.

Na razie z wielu zapowiadanych reform udało się przyjąć tylko tzw. europejski semestr, czyli procedurę sprawdzania co roku wiosną w Brukseli projektów budżetów narodowych, zanim zostaną one przyjęte przez parlamenty. Cały pakiet reform budżetowych UE powinien zostać przyjęty przez przywódców państw UE na szczycie UE w październiku.